Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

W dziale tym znajdują się opisy, zdjęcia oraz reportaże z wypraw i wycieczek
Posty: 116
Rejestracja: środa 02 gru 2020, 20:48
Lokalizacja: Swiętochłowice

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: Silverka » wtorek 26 sty 2021, 09:54

Ale super wątek :D i elegancko widać jak córa rośnie :D
Bo Ty się nic a nic nie zmieniasz :D :D

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » piątek 29 sty 2021, 13:07

Ale super wątek :D


Ciesze ze sie podoba! Zapewne bedzie sie rozwijał bo czesto lazimy nad Odrą, w koncu mamy ja 200 m od domu!

i elegancko widać jak córa rośnie


Nooo, po dzieciach to tak widac upływ czasu!

Bo Ty się nic a nic nie zmieniasz :D :D


Jak nic jestem wampirem! I za 50 lat rowniez zmian nie bedzie! :mrgreen:

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » niedziela 31 sty 2021, 21:05

Są momenty, gdy w przyrodzie dzieje się coś nieoczekiwanego i niesamowitego. Gdy pojawia się anomalia pogodowa wprawiająca w osłupienie wszystkich wokół. Gdy człowiek patrzy za okno, patrzy... i nie wierzy własnym oczom! Tak.. Właśnie w jeden ze styczniowych weekendów stało się coś takiego - w Oławie spadł śnieg! Chyba pierwszy od 2 albo 3 lat! Ludzie nie wiedzieli co ze sobą począć. Niektórzy, z przyzwyczajenia zabarykadowali się w mieszkaniach. Jak powszechnie wiadomo, “zostań w domu” jest lekarstwem dobrym na wszystko, zwłaszcza jak się go połączy z oglądaniem TVP. Niektórzy odważni wychylnęli jednak z nor i kręcili się po mieście w kółko, ciągnąc za sobą sanki z dzieciarnią siłą oderwaną od tabletów i płacząca z zimna. Wszystkie górki (a jest ich niewiele w naszym plaskatym mieście) natychmiast zostały wytratowane do ziemi. Cóż.. No śnieg niby spadł, ale dużo to go nie było ;) A my postanowiliśmy odwiedzić nasz szałas. Zobaczyć czy w zimowej szacie prezentuje się tak samo pięknie jak w późno jesiennych szarościach. Była to też chyba jedyna w swoim rodzaju okazja, aby wyprowadzić na spacer nasze zabytkowe sanki. Zakupione kilka lat temu na bytomskiej giełdzie staroci, wyścigowe sanki “Jested” produkcji czechosłowackiej. Trzeba przyznać, że czuć ich przeznaczenie - z niewielkiej górki idą jak burza, myśleliśmy, że zatrzymamy się we Wrocławiu! :P I zarówno z szałasem, jak i patelnią pełną ziemniaczków smażących się na ognisku - prezentowały się wybornie! Krecik, jak można się domyśleć, pokochał je od razu! Byl tak oszołomiony, że nawet na krótką chwilę stracił zainteresowanie butelką ;) A to całkiem nie w jego stylu! :P

Sanki to wygodna rzecz! Można przywiązać bambetle, a nie wszystko targać na plecach!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ptactwa ostatnimi czasy nad Odrą nie brakuje!

Obrazek

Obrazek

Łąkami, polami, chaszczami…

Obrazek

Obrazek

A tu już na naszym biwakowisku! Dotarlim!

Obrazek

Obrazek

Wyciągamy całą “zastawę stołową”. Kabaczę też domagało się lampy naftowej, bo ponoć Włóczykij na którymś z filmów miał takową w swoim namiocie. Patent ze świeczką w kloszu na szczęście póki co przeszedł ;) Ognicho z początku nie pali się najlepiej, wszystko zmarznięte na kość!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sekundę przed wytrąceniem mi kijem aparatu…

Obrazek

Wytrząsanie z dziecka niegrzeczności ;) Skądinąd ona musiała mieć wśród przodków jakieś nietoperze.. Ludzie chyba zazwyczaj nie mają aż takiej miłości do wiszenia głową do dołu?

Obrazek

O ciągle kręcących się stadach ptactwa chyba już wspominałam?

Obrazek

Obrazek

Już nie wiem o co chodziło z tymi minami, ale śmiesznie wyszło! ;)

Obrazek

Biorąc pod uwagę okoliczności pogodowe, Krecik postanowił też zabrać na wycieczę swoją nową koleżankę. Skubana próbowała nam zgasić ognisko, ale na szczęście szybko interweniowaliśmy, przenosząc Bukę w inne miejsce ;)

Obrazek

No bo poprzednim razem to się źle skończylo!

Obrazek

(kadr z filmu "Zimowe Ognisko": https://www.youtube.com/watch?v=v3XQq9a_wNw )

Do smażonych ziemniaczków łapiemy ostatnie promienie zachodzącego słońca!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Prawdziwa nafta by zapewne ładniej świeciła (no chyba, że by wcześniej zalała plecak lub sanki ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zima więc w tym roku zaliczona - czekamy na wiosnę! :)

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » wtorek 04 sty 2022, 11:50

I znów kolejny raz wśród ośnieżonych pól suniemy w nasze ulubione, nadrzeczne miejsce!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trochę pobłądziliśmy.. Gdzie to u licha było???

Obrazek

Ale udaje się w końcu je odnaleźć.

Obrazek

Dziś mamy ambitny plan! Robimy drzwi do szałasu! Tu sam początek - 3 kije!

Obrazek

Już powiązane sznurkiem!

Obrazek

Tu wstawione na miejsce, nieco krzywe, ale nie można mieć wszystkiego ;)

Obrazek

Obrazek

A tu już nieco wyplecione ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A Krecik nic nie pomagał! Cały czas się byczył i opalał!

Obrazek

Kormorany też się przyglądały.

Obrazek

Ech… a słoneczko coraz niżej i kolory coraz bardziej złote mimo wczesnej godziny…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » środa 05 sty 2022, 20:06

Wycieczki wiosenne. Pewnego kwietniowego dnia wybieramy się rowerami na czosnek. A innym razem pomoczyć wędkę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Drogi nie zawsze nadają się do jechania ;) Na tej wycieczce to chyba wychodzi więcej pchania niż kręcenia pedałami…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Spotykamy różnistą zwierzynę, odżywiąjącą się na soczystych łąkach…

Obrazek

Ptactwo żywe...

Obrazek

Obrazek

… i takie ciut mniej ;)

Obrazek

Ptactwo wyklute ;)

Obrazek

Obrazek

Wracając zawsze zatrzymujemy się przy naszym szałasie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasem nam go lekka nam go podleje...

Obrazek

Ognicho musi być!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Próby nawiązania relacji z rybami ;)

Obrazek

Plac zabaw.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ulubiona kabacza czynność biwakowa - zalewanie ogniska!

Obrazek

Obrazek

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » środa 05 sty 2022, 20:19

W stronę naszego szałasu wybieramy się też kiedyś jesienią.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bitwa na słoneczniki!

Obrazek

Obrazek

Konstrukcja już nieco podupadła, bardziej przypomina bezładną kupę gałęzi niż budowany kiedyś szałas. Drzwi ktoś spalił w ognisku :( No cóż.. Nic nie jest wieczne.. Może kiedyś zbudujemy inny szałas w nowym miejscu?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na ognisko miejsce wciąż się fajnie nadaje, acz już dużo mniej widać piach, który rok temu naniosła powódź... Wszystko mocno zarosło.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dary lasu i pól :)

Obrazek

Ślimaki chyba nie lubią chodzić po piasku? ;)

Obrazek

A rzeka sobie płynie i pluszcze o cypelki…

Obrazek

Obrazek

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » wtorek 11 sty 2022, 18:53

Większość wycieczek nad Odrą odbywamy w okresie późnojesienno - zimowo - wiosennym. Głównie z tej racji, że letnią porą busz nadrzeczny staje się trudny do pokonania bez meczety, a komary, meszki czy inne kleszcze próbują intruzów pożreć żywcem ;) Zimą chaszcz nadbrzeżny nadal jest gęsty, pokręcony i malowniczy, ale można dogodnie wbić w jego labirynty i cieszyć się ciekawą wędrówką.

Poniżej zbiorcza relacja z kilku różnych wycieczek w zimowych okresach, w warunkach krańcowo odmiennych. Bo zimowe dni przybierają najróżniejsze formy i kolory.

Pierwsza z nich upłynęła pod hasłem szadzi. Śnieg był, ale mało. Zmrożona wilgoć udekorowała za to wszystko wokół w malownicze, trzeszczące igiełki. Z daleka wygląda jakby wszystko osiwiało!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W niektórych miejscach ciekawe jest połączenie częściowo oszronionych traw i gałęzi z ciepłymi, wręcz letnimi kolorami reszty krajobrazu. Żółcie, rudości i brązy w całkiem sporej ilości przezierają spomiędzy szarych połaci zimy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najbardziej niesamowicie tego dnia wyglądają chaszcze z bliska! Bo każda najmniejsza, najbardziej zwyczajna trawka, gałązka, listek, baldach czy inna chmielowa rosochata szyszka, wszystko jest udekorowane dziesiątkami połyskujących w słońcu igiełek! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Struktura jak firanki czy wydzierganej na szydełku koronkowej serwetki!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na naszej trasie nie brakuje również ptaków. Ptactwo jednak prezentują się normalnie, nie ma na nich kryształków szadzi ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A i sam lód, porastający nadrzeczne kamienie, ma od czasu do czasu ciekawe formy.

Obrazek

Wieczór idzie.. Wracamy do zamglonego miasta..

Obrazek

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » piątek 21 sty 2022, 16:58

Nieraz bywają zimy całkowicie bezśnieżne - takie chyba lubię najbardziej! Drzewa i krzaki czasem zadziwiają rosochatością, a siano wisi na wysokości kilku metrów. Tak malowniczo bywa tylko po powodziach. W niektórych miejscach te chochoły przyjmują kształty jakiś przedziwnych stworów - i co najgorsze cały czas się ruszają na wietrze! I nawet trochę śpiewają, cienkim furkoczącym głosem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieka woda przynosi też inne skarby - okna, drzwi, skrzynie...

Obrazek

A tak się prezentuje mój ulubiony sektor najgęstszych wiatrołomów, zawalisk popowodziowych i błoto-bagien z gatunku zasysających :) Plan tego dnia zakłada wędrówkę jak najbliżej lustra wody - niezależnie od okoliczności towarzyszących. Tempo zapewne mamy gdzieś 500 metrów na godzinę, ale za to ile radochy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasami robi się trudniej niż zazwyczaj ;)

Obrazek

Obrazek

A potem w nagrodę urokliwe, piaszczyste mierzeje!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciekawa konstrukcja - huba przebita patykiem. A patyk solidnie wrośnięty.

Obrazek

Chaszczowy popas.

Obrazek

Obrazek

I hamaczek na ulubionym drzewie o 20 pniach! :)

Obrazek

Obrazek

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » czwartek 03 lut 2022, 17:54

Są dni, gdy uda się trafić na dywany z kaczek! Acz takie zagęszczenie to napotkaliśmy chyba tylko raz! Grzały się w słońcu, nie uciekały na nasz widok i radosny gęgot setek dziobów niósł się polami wokół!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A potem kaczuchy postanowiły zmienić lokalizację - znów decyzja była zbiorowa.

Obrazek

I tylko czasem w cieniu można sobie przypomnieć, że jednak wciąż mamy grudzień. Zima jest, tylko się nieco przyczaiła!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uroki niskiego stanu wody - czasem pojawi się na rzece nowa wyspa.

Obrazek

Albo plątanina półwyspów!

Obrazek

Obrazek

Wesoły ponton walczy z prądem! Silniczek rzęzi a trzech panów z pieśnią na ustach kontunuuje swój spływ. A my zazdrościmy! :)

Obrazek

Tu kiedyś pomieszkiwał bezdomny. No ale potem przyszła powódź…

Obrazek

Wędrujemy dalej, śladem miejsc, które zazwyczaj siedzą głęboko schowane pod wodą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zły brzeg wybraliśmy na wędrowanie… U nas jest zima, a tam nie!

Obrazek

Obrazek

Nie ma chaszcza nie ma wycieczki! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Był sobie ambitny bóbr! Ale chyba w końcu jednak się poddał? Czy to akcja zaplanowana i teraz czeka cierpliwie aż drzewo uschnie albo się samo obwali?

Obrazek

Naturalny szałas!

Obrazek

Obrazek

Atak grzankowych piromanów! Mini ognisko z popowodziowego sianka!

Obrazek

Obrazek

Wyspy, piaszczyste łachy… Jak nie nad Odrą!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasem jakieś wielkie drzewo chlupnie do rzeki!

Obrazek

Obrazek

Posty: 2949
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Nasza wielka rzeka czyli wałami nad Odrą

Postautor: buba » poniedziałek 07 lis 2022, 15:25

Po roku nieobecności wracamy na nasze miejsce szałasowe. Ciekawe czy w ogóle jakis ślad po nim jeszcze został - w końcu budowaliśmy go już prawie 2 lata temu i od tego czasu nie przechodził żadnej konserwacji ;)

Po drodze mijamy nadrzeczne place zabaw.

Obrazek

A potem pole słonecznika, na którym dokazują gołębie.

Obrazek

Obrazek

Odkrywamy też drzewka orzechowe! W przyszłym roku będę robić nalewkę! A póki co napychamy kieszenie - i będziemy zagryzać ogniskową kiełbaskę orzeszkami!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak wyglądają resztki naszego szałasu. Pewnie nie wiedząc nawet by się człowiek nie zorientował - ot pryzma gałęzi wyrzucona przez powódź. Acz po dokładnych oględzinach widzimy, że obiekt komuś oprócz nas służył! Część gałęzi jest powiązana sznurkiem i podparta od spodu inną żerdzią - ta główna oś "budynku" dawno się zawaliła. Nie będziemy więc podejmować próby odbudowy w tym samym miejscu. Znajdziemy inne! Nadrzeczne tereny mają to do siebie, że nie są stałe i niezmienne. Są w ciągłym ruchu i procesie przepoczwarzania. Nie ma tu szans na stabilizację.

Obrazek

Ognisko też palimy w nowym miejscu - tamto na pryźmie piachu całkowicie zarosło. Jest z nami oczywiście Krecik z dziewczyną. Teraz jak skubańce są dwa - to musimy im nosić większą flaszkę, bo Krecikowa doi jeszcze bardziej ochoczo! Na tą wycieczkę dołaczył też nasz nowy znajomy - Fenek. Acz mam wrażenie, że jest nieco onieśmielony (żeby nie powiedzieć zdegustowany) zachowaniem Krecików. Może się chłopak ośmieli? Kreciki nie jednego sprowadziły na złą drogę ;)

Obrazek

Miejsce, w którym siedzimy przy ognisku, też jest w pewnym sensie szałasem - takim naturalnym! I całkiem solidnym! Przez pół godziny padał lekki deszcz i w ogóle nas nie zmoczył! Więc chyba taka rola szałasu! :) Przyroda widać lepiej buduje niż my!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A kolejny szałas zbudujemy tam!

Obrazek

Zaczątek nowej konstrukcji. Póki co stopień ażurowości jest znaczny, ale może będzie okazja w przyszłości coś tu jeszcze podziałać! :)

Obrazek

A rzeka sobie płynie, ryby pluskają, kaczuchy latają. Raz nawet plusnęło coś znacznie większego! To chyba był bóbr!

Obrazek


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Pamiętnik Włóczykija”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości