Gdzieś na Dolnym Śląsku

W dziale tym znajdują się opisy, zdjęcia oraz reportaże z wypraw i wycieczek
Posty: 276
Rejestracja: środa 13 sty 2021, 21:48

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Maras Starszy » czwartek 01 kwie 2021, 11:37

Witaj serdecznie;
myślałem, że mam gdzieś zdjęcie z Kazikiem i jego ówczesnym koniem (taka biała wysoka klacz), ale niestety gdzieś mi umknęło. Ale za to znalazłem Jego ówczesny "adres": Ligota Strupińska - Pałac (powiat trzebnicki).
I poniżej wygląd tej rezydencji w 2010 roku jak w niej mieszkał. Co prawda to taki XIX -wieczny neobarok ale miał wówczas swoje klimaty. Pewnie teraz jak ktoś wyremontował to się zrobiło takie cukierkowo-lukrowo cudo np. jak pałac w Wojanowie czy w Pieszycach.
Co do Gogołowa to ostatni raz byłem tak gdzieś w 2014-15;wówczas u Hrabiego zainstalowali się poszukiwacze skarbów. Nie wiem czy między nimi był słynny Dariusz Kwiecień ale wiem, że jeden z nich opowiadał podobne "historie" o przejściu podziemnym z Książa do Walimia itp.; "przerabiali" wówczas książkę Igora Witkowskiego o latających spodkach itp : ))

1. Ligota Strupińska - pierwsza rezydencja Kazika z Kalinowic.JPG
1. Ligota Strupińska - pierwsza rezydencja Kazika z Kalinowic.JPG (126.62 KiB) Przejrzano 910 razy
[attachment=0]

Posty: 2449
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba » czwartek 01 kwie 2021, 23:00

I poniżej wygląd tej rezydencji w 2010 roku jak w niej mieszkał.


Osz kurde! a ja przy tym palacu bylam w 2011! Obeszlam go dookola i nie odnioslam wrazenia ze jest zamieszkany. A przynajmniej nikogo nie spotkalam! A on mieszkal w samym palacu czy w ktoryms z budynkow obok? Nie wiem czemu, ale myslalam ze on tam pod Wolowem to urzedowal duzo duzo wczesniej! Zanim ja sie sprowadzilam na Dolny Slask! A tu mialam szanse, bo czas sie zazębiał!

Nie wiem czy między nimi był słynny Dariusz Kwiecień ale wiem, że jeden z nich opowiadał podobne "historie" o przejściu podziemnym z Książa do Walimia itp.; "przerabiali" wówczas książkę Igora Witkowskiego o latających spodkach itp : ))


Czy na niego przypadkiem keidys nie mowili "Pan Wersalka"? ;)

Chetnie bym posłuchala opowiesci o spodkach w takim miejscu jak palac w Gogolowie! :)

Posty: 276
Rejestracja: środa 13 sty 2021, 21:48

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Maras Starszy » piątek 02 kwie 2021, 11:00

No to jednak się mijamy gdzieś na trasie....
A Kazimierz w 2011 to chyba się przeprowadzał do Kalinowic.
Co do "Wersalki" to nie wiem czy tak go nazywano ale słyszałem o innych pseudonimach....nie do cytowania publicznie : ))

Posty: 2449
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba » niedziela 16 maja 2021, 17:26

O jednej z moich bardziej surrealistycznych historii na biwaku...
...czyli dziwne przygody okołokibelkowe ;)

Na nocleg zajeżdżamy na jedno ze wzgórz Pogórza Izerskiego. Wieczór mija na wpatrywaniu się w buzujący ogień lub dalekie światełka wiosek, szos czy sunących powoli nocnych pociągów. Horyzont zamyka ciemne pasmo Karkonoszy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Poranek wstaje pochmurny i chłodny. Z lekka siąpi deszcz. W mgłach zniknęły wszystkie widoczne wczoraj góry. Krajobraz stał się taki jakby brudny. Jednocześnie panuje totalna cisza, jedynie z rzadka przerywana przez trele jakiegoś zabłąkanego ptaka czy odgłos sunącego daleko w dole samochodu. Zjadamy w busiu śniadanie, pakujemy się, nic tu po nas. Pojedziemy moknąć gdzie indziej. Nikt się nie przewija, otulenie mgłą potęguje wrażenie samotności i odosobnienia. Nic dziwnego. Trzeba by byc mega desperatem, aby w taką zdechłą pogodę o poranku wyłazić na mało ciekawy w taką aurę pagórek.

Obrazek

Przed odjazdem idę jeszcze do kibelka. Kawałek w dół wzdłuż pola w stronę krzaków. Nie zabawiłam tam długo. Wracam do busia i…. staje jak wryta! Nie wiem czy przecierać oczy czy może się uszczypnać? Chyba przekroczyłam nieopatrznie jakiś portal do równoległej rzeczywistości! Opuściłam kilka minut temu puste, ciche i zapomniane przez boga i ludzi miejsce, a wracam w tłum!!! Tłum ludzi (to jeszcze nic!), ale każdy z nich trzyma na smyczy ALPAKĘ!!!!

Obrazek

Stado wielbłądowato - lamowatych futrzaków skubie trawę wokół busia.

Obrazek

Obrazek

Stado ludzi robi dziubki do selfi, a toperz sobie siedzi na krzesełku i czyta książkę, jakby to co się stało było czymś najnormalniejszym na świecie.

Nie wiem czy oglądaliscie film "Manna" - tam jest taka scena jak nagle w srodku lasu przechodzi im przez drogę wielbłąd. Jakos wtedy mi sie ten film przypomniał! ;)

Posty: 2449
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba » piątek 21 maja 2021, 13:05

Jadąc przez Pomianów Górny dostrzegamy ruiny folwarku. Albo wręcz można powiedzieć “opuszczony fragment wsi”? Bo kilka domów, stodoły, a nawet stacyjka do kompletu! Takie miejsca chyba lubimy najbardziej - że nie trzeba wbijać pomiędzy zamieszkane obejścia, gdzie sąsiedzi kukają z okien, ale można spokojnie połazić sobie po terenie, który całościowo sprawia wrażenie zapomnianego od lat…

Obrazek

Droga dojazdowa pasuje jak ulał - jest pylista i dość dziurawa.

Obrazek

A potem droga zakręca i wchodzi na mostek, omszały i pełen pogiętych poręczy.

Obrazek

Obrazek

Pierwszy budynek, do którego zaglądamy, zawalił się już kompletnie. Nie ma co włazić. Jak rozsypane zapałki, w które dodatkowo ktoś wdepnął.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejna jest stodoła. Sporych rozmiarów i mocno zaśmiecona.

Obrazek

W jej przybudówce zachowała się jednak ciekawa, drewniana maszyna.

Obrazek

Obrazek

Oczywiście nie może zabraknąć kibelka!

Obrazek

Zaglądamy do budynku o charakterze mieszkalnym. Niestety dach w środkowej części już runął, więc zwiedzanie będzie ograniczone.

Obrazek

W żółtym pokoju zwraca uwagę spora ilość kwiatków doniczkowych. Tych zawsze najbardziej mi żal w opuszczonych domach… Te w ogródku zwykle sobie poradzą, rozrosną się bujniej niż za czasów bytności człowieka.. Koty czy psy mogą czmychnąć do lasu lub może sąsiad wystawi im michę… A te biedaki nie mają żadnych szans… :(

Obrazek

Obrazek

W zielonym pokoju ma się wrażenie jakby mieszkaniec przed chwilą wyszedł… Suszące się pranie nad piecem, którego już nie ma, niedopite napoje, napoczęte tabletki… (w innej szafce znalazłam psychotropy z data ważności 2005 ;)

Obrazek

Obrazek

Meblościanka jeszcze w całkiem dobrym stanie! Mieliśmy bardzo podobną - i nasza była dużo bardziej rozpadnięta, gdy zdecydowaliśmy się ją jednak wymienić ;)

Obrazek

Powiew klimatów podhalańskich. I czemu u licha aniołki w worku siedzą?

Obrazek

Górne piętra sobie chyba odpuścimy. Choć widać, że niektórzy łażą i tam...

Obrazek

A za polem przyczaił się malutki, ceglany budyneczek przykolejowy. Jego dni też już minęły.

Obrazek

Wnętrza klasyczne - ściany malowane z rolki, piece rozwalone…

Obrazek

Obrazek

Drzwi, które mozna pokonać nie dotykając klamki ;) Pewnie niektórym, szczególnie ostrożnym osobom, w dobie "epidemii" bardzo by się taka opcja podobała ;)

Obrazek

Zwraca uwagę ciekawe miejsce na jaskółcze gniazdko.

Obrazek

I sposób na zaklejenie dziury w drzwiach! :D

Obrazek


Drugi folwark odwiedzamy na obrzeżach wsi Owiesno. To ponoć dawniej była osada młyńska. A w czasach mniej odległych mieszkańcy tego miejsca zajmowali się instalacjami elektrycznymi.

Obrazek

Obrazek

Błotnista droga wije się między równie pokręconymi drzewkami dawnych sadów.

Obrazek

Wyprowadza ona na dziedziniec otoczony przez kilka opuszczonych bud

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stodoły oczywiście dolnośląską modą z kolumnadą! A jakże! :)

Obrazek

W jednej z nich zastajemy dziwne maszyny. Nie znam się zupełnie na rolnictwie, więc nie mam nawet pomysłu do czego mogłoby to służyć.

Obrazek

Obrazek

W jednej z hal mieścił się chyba warsztat samochodowy. Jest kanał, walają się butelki po olejach no i ścienne zdobnictwo też jest utrzymane w konwencji.

Obrazek

Było sobie radio…

Obrazek

I dzbanuszek…

Obrazek

Początkowo myśleliśmy, że to tapeta. A to raczej ręcznie malowane ozdobniki!

Obrazek

Miejsc wypoczynkowo - biesiadnych tu nie brakuje, więc chyba ostatnimi lokatorami byli bezdomni lub lokalni imprezowicze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dom ten niegdyś musieli zamieszkiwać wyjątkowo pobożni świadkowie Jehowy! Całe szafki zapełnione są prenumeratami czasopism: “Przebudźcie się”, “Strażnica”. Posegregowane i równo ułożone numery z całych lat 90 tych! Jakby ktoś lubił taką tematykę - to niezła gratka dla niego!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Posty: 2449
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba » środa 02 cze 2021, 11:15

W pewien kwietniowy dzień wędrujemy sobie łagodnymi wzgórzami nad wioską Kluczowa. Zbocza Kluczowskiej Góry porasta las, więc dalekich widoków nie często można się tu dopatrzeć - no chyba, że akurat jest poręba. A takowych obecnie w polskich lasach jest oględnie mówiąc sporo. Dużo jest też tutaj płotów i zasieków otaczających różne leśne uprawy. My zdecydowanie nie wybraliśmy najprostszej drogi na szczyt - co chwilę odbijamy się od kolejnego płotu, który musimy obchodzić, podążając w stronę zupełnie przeciwną od zamierzonej.

Obrazek

A tak w ogóle to nie szczyt góry nas interesuje, a jej zbocza. Bo tam czai się skała z niespodzianką! Kiedyś była tam knajpa "Pod Skalną Piwnicą", powyżej stała wieża widokowa, a tłumy spacerowiczów z Wrocławia i okolic waliły tu, aby się podelektować widoczkami, najeść i spożyć trunki schłodzone w wykutej w skale piwniczce (w Kluczowej przy pałacu działał ponoć browar).
Ale te czasy minęły. Do dziś zachowała się jedynie owa pieczara. Nie ma już gospody, więc niestety nie ma również zmagazynowanego tam wina. Ale na szczęście nie ma też tłumów. Jesteśmy tylko my, skała i puste, wilgotne, piwniczne korytarze, w które nie omieszkamy zapuścić żurawia.

Chyba musiało tu niedawno ostro duć. Wszędzie wokół skałki leżą powalone drzewa.

Obrazek

Obrazek

Kabak pogromca kamieni ;) Ten chciała zabrać do domu!

Obrazek

A tak się przedstawia wejście do piwniczki.

Obrazek

Wnętrza to trzy pomieszczenia, wykute w skale i wzmocnione ceglanymi ściankami. Ciekawe czy całościowo wykonane przez ludzi, czy może wykorzystali jakąś naturalną jaskinie?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak przystało na wyjście do knajpy, aby być wiernym dawnym tradycjom - zapodajemy tu mały popas.

Obrazek

Obrazek

Posty: 21260
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Ząbkowice Śląskie

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Karolina Kot » czwartek 03 cze 2021, 10:01

Ale miło! :D Znajome dziury!
Czyżby chociaż po części zainspirowało Cię moje szwendanie się po okolicy? ;)
Pomianów Górny - posterunek dróżnika
Kluczowa - ruiny gospody "Pod Skalną Piwnicą"
Owiesno - dawna osada młynarska

A ten folwark w Pomianowie Górnym, podobnie jak w Owieśnie, także był związany z młynem (widać to na archiwalnych mapach), ale nie udało mi się ustalić, co i jak i ostatecznie zniechęciłam się, zdjęcia wrzuciłam na pamiętałkę i całkowicie porzuciłam projekt opisania tego miejsca.
A tu proszę - jak ciekawie!
Szczepimy się!
Obywatel zaszczepiony jest zdrowszy i mniej awanturujący się.


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Pamiętnik Włóczykija”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości