Wrocław - trzonolinowiec zwany "Wisielcem"

Zamieszczamy tu wszystkie obiekty, które dotychczas nie pasują do głównych kategorii
Posty: 27597
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Frankenstein

Wrocław - trzonolinowiec zwany "Wisielcem"

Postautor: Karolina Kot » sobota 06 maja 2017, 22:37

W centrum Wrocławia, przy ulicy Tadeusza Kościuszki, znajduje się jeden z najciekawszych obiektów mieszkalnych, wzniesionych w okresie PRL.
Trzonolinowiec, bo o nim mowa, został zbudowany w latach 1961–1967.
Rósł od najwyższego piętra. Każdą kondygnację, zbudowaną z gotowych prefabrykatów, dźwigały do góry hydrauliczne podnośniki. Cała konstrukcja wspierała się na stalowych linach, zakotwiczonych u podstawy i na szczycie betonowego trzonu.
Autorami prototypowej konstrukcji byli dwaj młodzi wrocławianie: architekt Jacek Burzyński i konstruktor Andrzej Skorupa.

Źródło: "Spacerownik wrocławski" Gazety Wyborczej

Ten nietypowy blok liczył sobie 11 kondygnacji, na których umieszczono 44 obszernych, widnych i komfortowych mieszkań (wyposażono je m.in. w taką nowinkę techniczną, jak ogrzewanie podłogowo - sufitowe). I chociaż obiekt ten zdobył zaszczytny tytuł "Wrocławskiego Domu Roku 1967", wcale się w nim dobrze nie mieszkało i niebawem, zaledwie po kilku latach, opuścili go lokatorzy.

Co się stało?
Otóż okazało się, że nowatorska, wisząca konstrukcja budowli nie do końca spełniła oczekiwania projektantów. Podczas silnych wiatrów trzonolinowiec najzwyczajniej w świecie bujał się na linach we wszystkie strony, w wyniku czego popękały stropy i ściany działowe. Gdyby konstrukcję wykonano z materiału "pracującego", np. drewna, pewnie nic by się nie stało, ale beton nie dał rady i poddał się przeciążeniom.
Na szczęście ten ciekawy dom udało się uratować dzięki projektowi jego przebudowy, wykonanym w 1974 roku w Politechnice Wrocławskiej. Obudowano i wzmocniono stalowymi słupami liny nośne oraz wzniesiono dodatkowe ściany osłonowe i wewnętrzne, ostatecznie przekształcając dom wiszący w blok o konstrukcji szkieletowej.
I tak to cudo stoi sobie do dziś.
Jeden z moich znajomych opowiadał, że swego czasu brał udział w zakrapianej imprezie, odbywającej się na jednej z wyższych kondygnacji "Wisielca". Po kilku "głębszych" nie był pewien, czy zaburzenia równowagi spowodowane zostały nadmiernie spożytym alkoholem, czy to raczej specyfika miejsca spowodowała, że wszystko chwiało się jak na pokładzie statku. :mrgreen:

Lokalizacja
Załączniki
Wrocławski trzonolinowiec (1).JPG
Wrocławski trzonolinowiec (1).JPG (45.94 KiB) Przejrzano 4712 razy
Wrocławski trzonolinowiec (2).JPG
Wrocławski trzonolinowiec (2).JPG (61.16 KiB) Przejrzano 4712 razy
Wrocławski trzonolinowiec (4).JPG
Wrocławski trzonolinowiec (4).JPG (39.96 KiB) Przejrzano 4712 razy
Wrocławski trzonolinowiec (3).JPG
Wrocławski trzonolinowiec (3).JPG (40.61 KiB) Przejrzano 4712 razy
"Wiele zabytków przeszłości, co jeszcze wczoraj istniały, jutro zniknie bezpowrotnie. (...) Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać..."

Posty: 27597
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Frankenstein

Re: Wrocław - trzonolinowiec zwany "Wisielcem"

Postautor: Karolina Kot » środa 26 lip 2023, 16:33

Czarne chmury nad trzonolinowcem we Wrocławiu. Stan budynku zagraża bezpieczeństwu mieszkańców

Mieszkańcy słynnego trzonolinowca zlokalizowanego we Wrocławiu otrzymali pismo z zaleceniem wyprowadzki. Powodem radykalnych decyzji podjętych przez zarządcę ma być tragiczny stan budynku, który zagraża bezpieczeństwu przebywających w nim osób.

Wyjątkowemu na skalę europejską wrocławskiemu trzonolinowcowi grozi rozbiórka. Stan budynku, który jest zlokalizowany przy ulicy Kościuszki 72, ma zagrażać bezpieczeństwu zamieszkujących go osób. Lokatorzy znajdujących się w nim mieszkań zostali poinformowani o wszczęciu ewakuacji.

Trzonolinowiec we Wrocławiu może zostać zburzony. Ekspertyza techniczna powodem ewakuacji mieszkańców

Pieczę nad nietypowym budynkiem pochodzącym z 1967 roku sprawuje Spółka Zarządca. To właśnie z jej ramienia do mieszkańców dotarła informacja o wynikach ekspertyzy technicznej przeprowadzonej w zakresie stanu technicznego bloku. Procedury wykonane z powodu nakazu wydanego w styczniu bieżącego roku przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wykazały liczne nieprawidłowości. Zdaniem ekspertów trzonolinowiec wymaga naprawy lub nawet wyburzenia.

Ewakuacja mieszkańców trzonolinowca. Na wyjaśnienia poczekają do 31 lipca

Postępując zgodnie z zalecaniami przeprowadzenia ewakuacji oraz zabezpieczenia terenu wokół bloku, zarządca nakazał członkom wspólnoty jak najszybszą wyprowadzkę. Jak podaje portal www.tuwroclaw.com, mieszkańcy są zaskoczeni takim obrotem spraw oraz decyzją o zwołaniu zebrania wspólnoty, którego termin wyznaczono dopiero na 31 lipca.
Trzonolinowiec, zwany również domem trzonowo-linowym lub linowcem, to wyjątkowa modernistyczna wersja tradycyjnego bloku mieszkalnego. Podstawę jego konstrukcji stanowi żelbetonowy trzon, na którym przy pomocy stalowych lin zawieszone są kwadratowe platformy. Budowa tego typu budynku rozpoczyna się odwrotnie do typowych bloków - od ostatniego piętra.

Kaja Ożga
26.07.2023
Źródło
"Wiele zabytków przeszłości, co jeszcze wczoraj istniały, jutro zniknie bezpowrotnie. (...) Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać..."

Posty: 27597
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Frankenstein

Re: Wrocław - trzonolinowiec zwany "Wisielcem"

Postautor: Karolina Kot » środa 29 lis 2023, 20:49

"Wisielec" w dniu 27 listopada 2023 roku został wpisany do rejestru zabytków. I bardzo dobrze.

Miał iść do wyburzenia. Kultowy budynek uratowany

Jeszcze niedawno mieszkańcy słynnego wrocławskiego trzonolinowca bali się, że będą musieli pakować walizki - i po latach spędzonych w charakterystycznym budynku szukać sobie nowego miejsca do życia. Powodem była ekspertyza, która nie zostawiała na stanie technicznym trzonolinowca suchej nitki, zalecając wyprowadzkę. Lokatorzy postanowili jednak walczyć - i wywalczyli wpis swojego bloku do rejestru zabytków. Zlecono też nową ekspertyzę techniczną, ponieważ poprzednia została uznana za nierzetelną.

Decyzja o wpisie budynku do rejestru zabytków została podjęta 27 listopada. Procedura trwała kilka miesięcy, wniosek został złożony w sierpniu.
- To bardzo interesujący obiekt z lat 60-tych. Myślę, że to ucina wszelkie rozważania na temat możliwości jego rozbiórki, bo takiej rozbiórki w tym momencie w sensie prawnym nie ma. Musiałby zostać skreślony z rejestru zabytków przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, oczywiście po uprawomocnieniu decyzji. Natomiast był to wniosek wspólnoty mieszkaniowej, więc mam nadzieję, że odwołania nie będzie - powiedział Daniel Gibski, Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Wrocławski trzonolinowiec zabytkiem. Mieszkańcy zostają

Mieszkańcy trzonolinowca zgłosili się do urzędu konserwatorskiego po tym, jak pod koniec lipca zarządca przedstawił im ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego budynku. Wynikało z niej, że jest on w złym stanie technicznym. Autorzy ekspertyzy zalecali mieszkańcom wyprowadzkę, informowali o konieczności remontu bądź rozbiórki obiektu. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ocenił tę ekspertyzę za nierzetelną, podpisano wtedy umowę z Politechniką Wrocławską. Wyniki nowej ekspertyzy będą znane jeszcze w tym roku.

- Przygotowywana jest alternatywna ekspertyza o stanie technicznym, natomiast na wszelkie prace trzeba będzie uzyskać pozwolenie konserwatorskie, prowadzić je z poszanowaniem oryginalnej substancji, ewentualnie powrócić do pewnych rozwiązań, które nie są historyczne - powiedział Daniel Gibski.
Wpis do rejestru zabytków to dodatkowe obowiązki, ale także szansa na pozyskiwanie środków na remont. Większość spośród 44 mieszkań w 12-piętrowym bloku należy do prywatnych osób, właścicielem 11 lokali jest gmina Wrocław.

Wrocławski trzonolinowiec to modernistyczny budynek, który powstał w latach 1961-67. Autorami projektu byli młodzi wrocławianie - konstruktor Andrzej Skorupa i architekt Jacek Burzyński. Cała konstrukcja opiera się na żelbetowym trzonie, na którym poszczególne kondygnacje zostały zawieszone za pomocą stalowych lin. Z tego względu blok był budowany "od góry"; stworzone z prefabrykatów płyty były podnoszone za pomocą siłowników hydraulicznych. W połowie lat 70-tych liny te trzeba było wzmocnić betonem, ponieważ mieszkańcy narzekali, że przy silnych podmuchach wiatru budynek się kołysze. W mieszkaniach powstawały rysy.
Budynek znajduje się przy ulicy Tadeusza Kościuszki 72-74 (róg ul. Dworcowej). Jest to jeden z niewielu budynków tego typu w Europie. W Polsce wrocławski trzonolinowiec okazał się pierwszym i ostatnim przedstawicielem "wiszących domów", chociaż swego czasu ten sposób budowania budził wielkie nadzieje związane z możliwością rezygnacji z używania dźwigów.

Katarzyna Dybińska
29.11.2023.
interia.pl

Uwaga, teraz będzie dygresja, jak zwykle związana z moim Archimedesem. Ale ważna dygresja.

Nasuwa mi się bowiem pewna głęboka wątpliwość - czy sam wpis do rejestru zabytków to "uratowanie" obiektu, jak głosi tytuł cytowanego artykułu?
Przykład wielu dolnośląskich zabytków, w tym zamków i pałaców dobitnie pokazuje, że nie.
I ta powtórna ekspertyza też niepokoi. Która z nich będzie bardziej rzetelna? Ta bardziej optymistyczna?
Czy lepiej zakłamywać rzeczywistość, udając, że jest dobrze nie dopuszczając myśli o grożącej być może katastrofie budowlanej? Czy raczej należy zmierzyć się z problemem.
To nie jest rozpadający się pałacyk w zapuszczonym parku, tylko wieżowiec w samym centrum wielkiego miasta. Musi być na 100% bezpieczny.

Życzę "Wisielcowi" z całego serca jak najlepiej, bo bardzo lubię ten budynek i naprawdę mi na nim zależy.
Ale w pewnym sensie dociera do mnie problem, bo osobiście mierzę się z czymś podobnym: posiadam niemal zabytkowy samochód, z którym jestem bardzo związana i którym chciałabym jeździć do samej śmierci (czyli w praktyce tak długo, aż nas TIR na DK8 nie zmiecie). Ale ostatnia ekspertyza naszego zaufanego mechanika nie pozostawiła złudzeń: progi zaczynają się sypać.
Dalsza jazda i udawanie, że wszystko jest w porządku za jakiś czas skończy się nieuchronnie dramatem. Jeśli chcę, żeby mój Archimedes jeszcze pojeździł, muszę zacząć działać już teraz, bardzo stanowczo i z niemałym nakładem kosztów.

Zgadnijcie, co postanowiłam. ;)
P.S. I jeszcze jedno - ja to robię w prawidłowej kolejności - najpierw remont, a potem ewentualny wpis do rejestru, bo po wpisie to już każda naprawa wycieraczki i wymiana oleju będzie wymagała zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. :mrgreen:
"Wiele zabytków przeszłości, co jeszcze wczoraj istniały, jutro zniknie bezpowrotnie. (...) Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać..."

Posty: 1292
Rejestracja: piątek 30 paź 2020, 09:37

Re: Wrocław - trzonolinowiec zwany "Wisielcem"

Postautor: smar » środa 29 lis 2023, 21:39

Karolina Kot pisze:Nasuwa mi się bowiem pewna głęboka wątpliwość - czy sam wpis do rejestru zabytków to "uratowanie" obiektu, jak głosi tytuł cytowanego artykułu?
...
Zgadnijcie, co postanowiłam. ;)

Pierwsze pytanie retoryczne - oczywiście nie! Co więcej - to że coś jest wpisane do rejestru zabytków nawet nie chroni przed tym że ktoś to świadomie wyburzy! (a nie np. że może tylko rozlecieć się samo z upływem czasu niekonserwowane)

Co do Opla Corsy - myślę że powinnaś sobie zafundować nową (lub nowszą ;) ) do której przeniesiesz jakiś najbardziej charakterystyczny element "starej" - np. koło kierownicy czy gałkę na drążku zmiany biegów... Problem w tym że nie wiem co ze "starej" może jeszcze pasować do "nowej" - wszak to są dwa zupełnie różne auta które tylko nazwę maja wspólną :mrgreen:
ps. mój ojciec w najbliższym czasie będzie sprzedawał sześciolatka z przebiegiem niecałe 30 tys. kilometrów... jeszcze pachnie plastikami jak by dopiero co wyjechał z salonu Opla ;) :mrgreen:

Posty: 27597
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Frankenstein

Re: Wrocław - trzonolinowiec zwany "Wisielcem"

Postautor: Karolina Kot » piątek 02 lut 2024, 10:43

Druga ekspertyza także jest niekorzystna dla "Wisielca".

Słynny zabytkowy wieżowiec we Wrocławiu grozi zawaleniem

Ekspertyza sporządzona przez naukowców Politechniki Wrocławskiej potwierdziła, że Trzonolinowiec jest w złym stanie technicznym i powinien zostać wyremontowany. Charakterystyczny budynek składa się z 44 mieszkań, które powinny być jeszcze w tym roku opuszczone. Miasto deklaruje pomoc.

Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej zaprezentował ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego Trzonolinowca. Wynika z niej, że charakterystyczny budynek musi przejść remont.

"Będzie to wymagało ingerencji w strukturę budynku, za którą pójdzie potrzeba wykwaterowania lokatorów. Mamy tu korozję lin. Elementy konstrukcyjne są przeciążone. Budynek należy wzmocnić. Jest to jednak obiekt jak najbardziej możliwy do uratowania" – powiedział, cytowany w komunikacie, prof. Krzysztof Schabowicz z Wydziału Budownictwa Lądowego i Wodnego.

Budynek powinien zostać opuszczony do połowy roku. Łącznie zameldowanych jest w nim 80 osób, spośród 44 lokali 11 należy do miasta. Podczas czwartkowego spotkania z mieszkańcami prezydent Jacek Sutryk zaoferował pomoc.

"Trzonolinowiec jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków powojennego Wrocławia. Niedawno konserwator wojewódzki ogłosił wpisanie go do rejestru zabytków, mimo że obiekt powstał dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych. Jego rola w pejzażu Wrocławia jest niepodważalna, ale nie możemy pozostać też obojętni na żyjących w nim ludzi. Zrobimy, co w naszej mocy, aby zaopiekować się wszystkimi lokatorami" — zadeklarował cytowany w komunikacie prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Nie wiadomo ile może kosztować remont. Wpis do rejestru zabytków może w przyszłości pomóc w pozyskiwaniu funduszy.

Pierwsza ekspertyza dotycząca Trzonolinowca pojawiła się z inicjatywy zarządcy obiektu w połowie 2023 r. Wynikało z niej, że budynek jest w złym stanie technicznym i grozi mu nawet rozbiórka. Wówczas Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego uznał ją za nierzetelną i podpisano umowę na nową ekspertyzę z Politechniką Wrocławską. Jednocześnie rozpoczęto starania o wpis budynku do rejestru zabytków.
(...)

Źródło
"Wiele zabytków przeszłości, co jeszcze wczoraj istniały, jutro zniknie bezpowrotnie. (...) Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać..."


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości