Gdów – zabytkowy dzwon „Starszy Brat Zygmunta”

Posty: 1808
Rejestracja: czwartek 12 lut 2015, 22:58

Gdów – zabytkowy dzwon „Starszy Brat Zygmunta”

Postautor: Franek D. » środa 08 maja 2019, 23:15

W Gdowie (pow. Wieliczka), na wieży kościoła zawieszony jest średniowieczny dzwon określany przez miejscowych jako „Brat Zygmunta”.
Odlany przez krakowskiego mistrza Herarda jest starszy od wawelskiego Dzwonu Zygmunta aż o 58 lat! Ponieważ fundował go król Kazimierz Jagiellończyk, ojciec Zygmunta Starego, uważam, że bardziej odpowiadałby mu przydomek „Ojciec Zygmunta”

W minionych dwóch stuleciach, zaszczytna rola bicia w dzwon przypisana była miejscowym rzemieślnikom, szewcom z Gdowa. Aby rozhuśtać płaszczem potrzebnych było przynajmniej czterech silnych mężczyzn. Jako dziecko nieraz skradałem się z kolegami na dzwonnicę, gdzie uwieszony do liny mogłem w zupełnej ciszy długo kołysać się.
Obecnie dzwon poruszany jest elektrycznie, przez co nie potrafi już tak donośnie dzwonić, jak dawniej gdy szewcy popili.

Dzwon na wieży kościoła w Gdowie ma wysokość 1,10 m, średnicę 1,30 m i waży ponad 2 tony.
Zamieszczona na nim inskrypcja głosi: „HOC OPUS EST FACTUM PER M HERARDUM SUB ANNO DOMINI MCCCCLX SECUNDO AD HONOREM S FRANCISCI ET HOC B BERNARDNI” co w tłumaczeniu brzmi: „To dzieło wykonał M. Herard w roku pańskim 1462 na cześć św. Franciszka i tego bł. Bernarda” Dzwon odlano dla kościoła Franciszkanów, jednak z powodu braku wieży, został zawieszony pod Wawelem, na Bramie Grodzkiej i stał się dzwonem Bernardynów. Jest też wspólny cel uczczenia obu świętych: św. Franciszek zreformował zakon klasztoru Bernardynów.

Na płaszczu gdowskiego dzwonu umieszczona jest plakietka przedstawiająca scenę, na której klęczący św. Franciszek otrzymuje na uniesione dłonie Chrystusowe stygmaty.

”W mieście Krakowie ludwisarz Herard - co na Sławkowskiej robił dzwony, odlał ze spiżu dla Franciszkanów dzwon ciężki na dwie tony. / rok 1462 /
Na jego płaszczu umieścił napis gdzie dzieło zostało wykonane i by je zwano na chwałę świętych: Franciszkiem i Bernardem.
U stóp Wawelu dzwon ten zawiesił fundator Kazimierz Jagiellończyk, aby w Krakowie na Anioł Pański zaczynał dzień i kończył.
Z Bernardynami w niego uderzał Brat Szymon, co pochodził z Lipnicy / rok 1482 / i rano dzwonił, budząc mieszkańców po całej okolicy.
Gdy na wzór ojca Jagiellończyka, król Zygmunt dzwon odlał jeszcze większy, / rok 1520 / Starszy brat nadal na Bramie Grodzkiej rano wydzwaniał pierwszy.
Ale donośny głos jego niski przeszkadzał wygodnym Krakowianom, więc dzwon ten zdjęto i długie lata na sprzedaż wystawiano.
Dzwon zakupiła parafia w Gdowie i serce mu nowe dała odlać. / rok 1786 / i wiatr dziś niesie jego melodię ku górom poprzez pola” (F.Daniel)

Mający już ponad 550 lat „Starszy Brat Zygmunta” połowę swego żywota spędził w Gdowie.
„Radosnym psalmem zwoływał na uroczystości do kościoła. Smutną pieśnią żegnał w drodze na cmentarz kolejnego parafianina. Dostojnym hymnem wydzwaniał w chwilach wydarzeń narodowych. Donośnie bił na trwogę lub ogłaszał chwałę dla Ojczyzny” (S.Wisłocki).

W 1846 swoim ponurym wołaniem przestrzegał wkraczających do Gdowa powstańców krakowskich:
„Ty młodzież nasza co z łazańskiej góry ku żyznej gdowskiej podążasz równinie. Wstrzymaj się! Jeszcze woła dzwon ponury! Zginiesz, a z tobą nadzieja też zginie” (J.Niwicki)

W 1913 r. - podczas pogrzebu wieloletniego kościelnego, a zarazem grabarza szewcy tak wydzwaniali, że urwała się korona dzwonu i uderzyła o ścianę dzwonnicy. Odczytano to jako znak: „Miotany rozpaczą po stracie długoletniego przyjaciela, wyrwał się z uścisku kabłąków próbując udać się za jego trumną” (J.Smółka)

Dotarcie na dzwon nie jest łatwe. Drewniane, kołyszące się schody nie należą do bezpiecznych.
Sam dzwon wspiera się na grubych belkach drewnianej konstrukcji zakotwionej w ostatnią kondygnację wieży. Dzwonnica wewnątrz posiada odlane z betonu potężne filary i belki stropowe.
Obok wiszą cztery mniejsze dzwony, fundowane przez parafian w Roku Jubileuszowym 2000.

Niedawno naprawione serce znów zaczyna pękać.
Załączniki
Dzwon w Gdowie 1.jpg
Dzwon w Gdowie 1.jpg (75.36 KiB) Przejrzano 699 razy
Dzwon w Gdowie 2.JPG
Dzwon w Gdowie 2.JPG (54.22 KiB) Przejrzano 699 razy
Dzwon w Gdowie 3.JPG
Dzwon w Gdowie 3.JPG (52.37 KiB) Przejrzano 699 razy
Dzwon w Gdowie 4.jpg
Dzwon w Gdowie 4.jpg (120.91 KiB) Przejrzano 699 razy
Dzwon w Gdowie 5.JPG
Dzwon w Gdowie 5.JPG (91.17 KiB) Przejrzano 699 razy
Dzwon w Gdowie 7.JPG
Dzwon w Gdowie 7.JPG (54.05 KiB) Przejrzano 699 razy
Dzwon w Gdowie 6.JPG
Dzwon w Gdowie 6.JPG (72.7 KiB) Przejrzano 699 razy

Posty: 780
Rejestracja: poniedziałek 02 mar 2015, 14:48

Re: Gdów – zabytkowy dzwon „Starszy Brat Zygmunta”

Postautor: Markot Roman » czwartek 09 maja 2019, 17:24

Niemałą zasługę w ocaleniu gdowskiego Zygmunta w czasie okupacji niemieckiej ma rodzina Ziębów. W podbitych krajach Niemcy masowo rekwirowali kościelne dzwony, przetapiano je w hutach na potrzeby wojenne. Proceder ten szczególnie nasilił się po o ataku III Rzeszy na ZSRR w 1941 roku. Na zachodniej ścianie gdowskiej kaplicy cmentarnej, zawieszona jest sygnaturka, która ma swoją historię. Zasłyszaną od parafian, przed kilku laty opowiedział mi ją ks. proboszcz Stanisław Jarguz. Około 1942 roku kilku niemieckich żołnierzy, transportujących z Bieszczad skradzione tam cerkiewne dzwony, zatrzymało się w Gdowie by zarekwirować także nasze z kościoła. Mały zdemontowali bez trudu ale duży dzwon zamierzali rozbić na mniejsze kawałki by w częściach znieść je po schodach dzwonnicy. Potrzebowali dużego młota i w tym celu udali się do kuźni Stanisława Zięby przy łapanowskiej drodze. Gospodarza zastali na świniobiciu, za co podczas okupacji groziła kara śmierci. By wyratować się jakoś z opresji, zaproszono wszystkich na kolację, suto zakrapianą alkoholem. Podczas niej udało się ostatecznie namówić Niemców do zaniechania kradzieży zabytkowego dzwonu. W tym czasie Mieczysław, syn mistrza kowalskiego pod osłoną nocy ściągnął z paki niemieckiego samochodu mały dzwon. Okazało się później, iż nie miał serca, więc kowale dorobili brakującą część i kompletny oddali na użytek gdowskiej parafii. Przez długie lata służył jako sygnaturka ale wydawał chrapliwy odgłos, ponoć zardzewiał od starości. Przy okazji przeprowadzania harmonizacji ufundowanych przez parafian w Roku Jubileuszowym 2000 czterech mniejszych dzwonów, z zabytkowym, „Starszym Bratem Zygmunta” czy jak proponuje Franek „Ojcem Zygmunta”, dokonano poprawy tonacji cerkiewnej sygnaturki. Ktoś z Dobranowic dorobił jej nowe serce ale po renowacji nie współgrała z dzwonami zainstalowanymi na wieży, tworzyła tzw. kakofonię. Dlatego teraz, jakby za karę wisi na ścianie cmentarnej kaplicy.

Podobno dawnej, w czasie mszy żałobnej trumnę biednego nieboszczyka ustawiano na niskim katafalku pod chórem a kościelna sygnaturka pociągana krótkim sznurkiem, żegnała go z pośpiechem: „idź stąd, idź stąd, idź stąd.” Natomiast na pogrzebie sowicie opłaconym trumnę lokowano blisko ołtarza a główny dzwon bił donośnie uroczyście głosząc, „miołłł, dołłł, miołłł, dołłł, miołłł, dołłł.”..
Załączniki
Gdowska kaplica w 2017 r.jpg
Gdowska kaplica w 2017 r.jpg (129.13 KiB) Przejrzano 674 razy


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Dzwony kościelne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości