Saga rodu Korneckich z Gdowa

Dział przeznaczony dla pisemnych i przekazywanych słownie ciekawych relacji regionalnych
Posty: 595
Rejestracja: poniedziałek 02 mar 2015, 14:48

Re: Saga rodu Korneckich z Gdowa

Postautor: Markot Roman » wtorek 16 maja 2017, 15:45

Teresa Szostak, c Jana w 1956 r wyszła za Adama Brydkę, mieszka w Krakowie.
Maria Szostak, c Jana w 1960 r wyszła za Ryszarda Stołeckiego, mieszka w Katowicach.
Wandę Szostak, c Jana natura obdarzyła sporym talentem plastycznym. Okresowo pomagała bratu Mieczysławowi przy sporządzaniu reklam, nie wyszła za mąż, mieszka w Dobczycach.
Jan Szostak, najmłodszy syn Jana w 1971 r poślubił Stanisławę Kruczek z Niegowici.

Stanisław Szostak, s Jana w przeciwieństwie do nauki szkolnej, od najmłodszych lat przejawiał największy z rodzeństwa talent artystyczny. W 1959 r dostrzeżono zdolności plastyczne ucznia z Bilczyc, jego praca w wojewódzkim konkursie malarskim zdobyła pierwszą nagrodę dla miejscowej szkoły. W kolejnym roku zaczął naukę w Liceum Plastycznym im. Jana Matejki w Nowym Wiśniczu ale nie ukończył z powodu usunięcia za nieodpowiednie zachowanie w internacie. Przez całe życie próbował malować obrazy na własną rękę, nie pozostawił jednak większego dorobku, nie zdobył też szerszego uznania, niektóre z jego prac zachowały się u krewnych i znajomych. Nie udało mu się też życie rodzinne, po ślubie z Helenę Bargieł w 1971 r zamieszkał w Sułkowicach. Imał się różnych zajęć, okresowo pracował i przebywał pod Bochnią, w Nowej Hucie ale nigdzie nie zagrzał długo miejsca. Zmarnował spory talent po sławnych przodkach, pod koniec życia wrócił do najbliższych, zmarł w Sułkowicach.

Mieczysław Szostak, s Jana pracując w Krakowie ukończył jednocześnie liceum plastyczne a później wydział grafiki na ASP. W czasie studiów materialnie wspierała go moja mama Helena, w podzięce podarował jej dwa obrazy olejne zachowane do dzisiaj. Jeden przedstawia rząd żniwnych kop a drugi polną drogę z widokiem na Stryszową. Poślubił Kazimierę Chanek z Gdowa, c Piotra i Mari Natanek. Z natury był osobą bardzo zamkniętą w sobie, w przeciwieństwie do rodziców i rodzeństwa mało rozmowną. Pracował w krakowskiej firmie reklamowej zatrudniony jako plastyk, głównie przy wykonywaniu wszelkiego rodzaju plansz i napisów. Na własny użytek malował także obrazy, większość z nich zniszczył pod koniec życia w okresie choroby, zmarł 28 kwietnia 2001 r, w wieku 69 lat.

Dzisiaj nie ma już śladu po zabudowaniach Szostaków z Rud, resztki zniknęły gdzieś pod koniec XX wieku, część gruntów sprzedano, część pozostaje w rękach rodziny.
Załączniki
7-letni Mieczysław Szostak.jpg
7-letni Mieczysław Szostak.jpg (12 KiB) Przejrzano 628 razy
Szostak M..jpg
Szostak M..jpg (16.54 KiB) Przejrzano 628 razy
Szostak Mieczysław.jpg
Szostak Mieczysław.jpg (22.06 KiB) Przejrzano 628 razy
Kazimiera i Mieczyslaw Szostakowie.jpg
Kazimiera i Mieczyslaw Szostakowie.jpg (39.62 KiB) Przejrzano 585 razy

Posty: 595
Rejestracja: poniedziałek 02 mar 2015, 14:48

Re: Saga rodu Korneckich z Gdowa

Postautor: Markot Roman » niedziela 24 gru 2017, 15:16

Dla pasjonatów dawnych dziejów ważna jest każda pozyskana informacja, ślad-nitka po którym można dojść do kłębka prawdziwych zdarzeń albo zupełnie donikąd. Tak może być w przypadku moich poszukiwań korzeni Korneckich. Jest choćby małe prawdopodobieństwo, że gdowska rodzina to potomkowie pseudoszlacheckiego rodu o niejasnym rodowodzie herbowym. W polskiej historii znany jest proceder pozyskiwania przywilejów „nobiles”, nielegalnego przechodzenia plebejów do stanu szlacheckiego z pomocą przekupstwa, oszustwa czy protekcji. Uchodzenie za szlachcica nie stanowiło wielkiego problemu dla człowieka z pewną ogładą, o szerokich horyzontach i sporej wiedzy. Byli to ludzie różnych stanów, cierpiący najczęściej na przerost ambicji, jak bogaci mieszczanie, rzemieślnicy a także z urodzenia chłopi, którzy podszywali się pod herbowych. Dla zatarcia swojego plebejskiego pochodzenia najczęściej przenosili się w odległe strony i tam udawali szlachciców ale już pod zmienionym nazwiskiem. Walerian Nekanda Trepka w Liber chamorum tworzonym w latach 1615–1640, w wykazie farbowanych szlachciców wymienia Jana Korneckiego (Kornieckiego). Autor podaje że prawdziwie był chłopskim synem z Sułowy wsi od Wiśnicza, od 1617 r urzędnikiem w dobrach wdowy Gołuchowskiej, w Smogorzewie i Działoszycach w świętokrzyskim regionie. A od 1620 r zarządzał wsią Szyścice, obecnie Szyszczyce w gminie Działoszyce lub Chmielnik. Wtedy w wieku czterdziestu kilku lat był nieżonaty, podawał się za wychowańca Gołuchowskiej i nosił się po szlachecku, w 1627 r wykupił nawet prawo do herbu Strzemię.

Potomek w ósmym pokoleniu po sławnym Piotrze, Mikołaj Kornecki z Krakowa twierdzi, iż wymieniona w Liber chamorum wieś Sułowy od Wiśnicza to właśnie dzisiejszy Sułów w gminie Biskupice. Idąc tym tropem sprawdziłem najwcześniejsze metryki kościelne z biskupickiej parafii. Co prawda Korneckich nie spotkałem w nich ale jest intrygujące nazwisko Kornio, czasem zapisywane Korno. Otóż niejaki Stanisław Kornio 15 stycznia 1612 r poślubił Małgorzatę Stopkównę ze Sułowa-Dołki. Jednym ze świadków był Jan Kornio, prawdopodobnie brat Stanisława. Z metryk wynika że mieli jeszcze siostrę Reginę Korniównę, która 21 września 1614 r wyszła za Kaspra Machnę ze Sławkowic. Była także Agnieszka Korniówna z Biskupic co w 1631 r poślubiła Jana Foremnika. Ponadto Małgorzata Korniowa, żona Stanisława patronowała przy chrztach w 1634 i 1640 r a panna Regina Korniówna przy chrzcie w 1637 r.

Sporo później bo dopiero 14 lutego 1694 r niejaki Andrzej Kornio w biskupickim kościele poślubił Katarzynę Wyrodkównę i mieszkał w Przebieczanach. 18 czerwca 1695 r ur Jan, 10 kwietnia 1698 ur Wojciech, 23 stycznia 1701 ur Agnieszka, 6 lutego 1704 ur Marcin, 25 marca 1706 ur Regina. Katarzyna Korniowa zmarła w 1728 r a Andrzej w 1731 r. Nazwisko Kornio w okolicy Wieliczki przetrwało do dzisiaj.

Jest to zastanawiające bo terminowo koresponduje z Janem Korneckim z Liber chamorum Trepki. Wielce możliwe, że mógł to być ten sam Jan Korno, który po 1612 r opuszcza biskupicki Sułów należący do rodziny Lubomirskich (Wiśnicz) i po kilku latach z fałszywymi papierami szlachcica oraz nowym nazwiskiem Kornecki, (Korniecki) pojawia się w świętokrzyskim. Tam zakłada rodzinę, której potomkowie żyją do dziś w tym rejonie. By to uwiarygodnić należałoby przebadać stare metryki, np. z Jędrzejowa. Także z innego powodu, jak wiemy na początku XIX wieku, kolejne pokolenie sławnego snycerza-malarza Piotra Korneckiego z Gdowa powróciło w tamte strony. Mianowicie Ignacy Kornecki ze swoimi synami, starszym Jakubem i młodym wtedy Joachimem, przepracowali wiele lat przy restauracji klasztoru i kościoła Cystersów w Jędrzejowie i okolicy. Domniemywam że znaleźli się tam nie przypadkowo, przede wszystkim z racji rodzinnych powiązań.
Załączniki
Ślub Stanisława Korno.jpg
Ślub Stanisława Korno.jpg (75.39 KiB) Przejrzano 367 razy

Posty: 595
Rejestracja: poniedziałek 02 mar 2015, 14:48

Re: Saga rodu Korneckich z Gdowa

Postautor: Markot Roman » niedziela 24 gru 2017, 15:21

I jeszcze jedna kwestia być może także związana lub nie, z Korneckimi. W biskupickich metrykach od 1653 r istnieje wiele wpisów z dość jednoznacznie pisanym nazwiskiem Karnicki ze Sułowa - Dołków, choć w kilku przypadkach można by odczytać jako Kornicki. Andrzej Karnicki był kantorem w biskupickim kościele a jego brat Jan prowadził szkółkę parafialną. Obaj z racji pełnienia zaszczytnych wtedy funkcji, bardzo często w latach 1653-94 patronowali przy chrztach. Raz pojawia się też Magdalena Karnicka ze Sułowa, pewnie żona któregoś z braci i Jakub Karnicki z Wawrzeńczyc. Ponadto 11 września 1678 r w biskupickim kościele ochrzczono Krzysztofa, s Stanisława i Krystyny Karnickich. W związku z tym nasuwa się, może za daleko posunięte pytanie, czy aby synowie Jana Kornio ze Sułowa, Andrzej, Jan i może także Jakub pod zmienionym nieco nazwiskiem powrócili w rodzinne strony ojca ?.

Coś jest na rzeczy, z gdowskich metryk można domyślać się że członkowie pierwszych Korneckich byli wolnymi ludźmi na specjalnym, nierozszyfrowanym przeze mnie do końca statusie, zbliżonym trochę do szlacheckiego. Zaborca austriacki w 1775 r zawiesił wszystkie prawa do herbu, uprzywilejowanych zobowiązano do potwierdzenia przed sądem szlachectwa. Spowodowało to eliminację z grona gołoty szlacheckiej, osób nie posiadających ani dóbr ziemskich, ani funkcji senatorskich i poselskich, czy urzędów ziemskich. Od 1782 r każdy chcący się wylegitymować ze szlachectwa musiał przedłożyć rządowi krajowemu odpowiednie dowody, przysługujący mu wymalowany farbami herb wraz z opisem. Zaprowadzono specjalne księgi genealogiczne, w których notowano wylegitymowaną szlachtę. Może było tak, że potomkowie pseudoszlachcica Jana Korneckiego nie mogli przedstawić prawdziwych dokumentów gdyż ich nie posiadali i w końcówce XVIII stulecia zostali zdegradowani do stanu z którego wyszli.


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Historyczne opowieści, miejscowe przekazy oraz legendy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości