Warszawa - napisy rozminowujące

Propagandowe napisy i murale, tabliczki oraz przedmioty z okresu 1945 - 1989
Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Warszawa - napisy rozminowujące

Postautor: warschauer44 » środa 16 gru 2015, 16:27

Na terenie Warszawy, do dziś przetrwało kilka napisów informujących o rozminowaniu poszczególnych budynków. Prace przy oczyszczeniu z "pułapek" zostawionych przez Niemców, na ludność wracającą do swoich mieszkań, prowadzili po Wyzwoleniu Warszawy, saperzy zarówno Polscy jak i Radzieccy.
Na początek 3 napisy.
Załączniki
M1.jpg
Litewska 16
M1.jpg (161.04 KiB) Przejrzano 2485 razy
M2.jpg
Skolimowska 3
M2.jpg (211.52 KiB) Przejrzano 2485 razy
M3.jpg
Klonowa 10 - 12
M3.jpg (225.71 KiB) Przejrzano 2485 razy

Posty: 13651
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Warszawa - Napisy Rozminowujące

Postautor: Karolina Kot » środa 16 gru 2015, 19:26

Czytałam o nich. Podobno miały zostać jakoś zabezpieczone?
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Re: Warszawa - Napisy Rozminowujące

Postautor: warschauer44 » środa 16 gru 2015, 20:29

Karolina pisze:Czytałam o nich. Podobno miały zostać jakoś zabezpieczone?

To zależy, kilka z nich jest osłonięte szybką z pleksi. Część nie, a zdarzyła się nawet "patologia" w tym temacie na ulicy Wilczej (zdjęcia w załączniku).
Załączniki
M7.jpg
Wilcza 22 - przed remontem
M7.jpg (147.29 KiB) Przejrzano 2451 razy
M6.jpg
Wilcza 22 - po remoncie
M6.jpg (110.77 KiB) Przejrzano 2451 razy
M5.jpg
Grójecka 41
M5.jpg (173.46 KiB) Przejrzano 2451 razy
M4.jpg
Wawelska 60
M4.jpg (151.72 KiB) Przejrzano 2451 razy

Posty: 13651
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Warszawa - Napisy Rozminowujące

Postautor: Karolina Kot » środa 16 gru 2015, 20:45

warschauer44 pisze:Kilka z nich jest osłonięte szybką z pleksi. Część nie, a zdarzyła się nawet "patologia" w tym temacie, na ulicy Wilczej.

Aż trudno uwierzyć, że inwestor nie uszanował takiej chlubnej pamiątki, czyżby brakło odrobiny dobrej woli czy może 200 złotych polskich?
Przecież wyeksponowany ubytek w nowej elewacji z odpowiednio zabezpieczonym muralem stanowiłby atrakcję turystyczną i byłby estetycznym elementem podnoszącym wartość kamienicy!
Większość osób byłoby dumnych, mając świadomość, że mieszkają w domu z historią. W przypadku Wilczej 22 wyszła jednak paskudna makabreska w stylu "Twój pies jest martwy, ale nadal możesz go przytulić".
Wkurzyłam się.
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Re: Warszawa - Napisy Rozminowujące

Postautor: warschauer44 » środa 16 gru 2015, 21:17

Cóż, Warszawa....
Kamienica prywatna, a developer rządzi się swoimi "prawami". Zresztą ta sprawa była w owym czasie opisywana przez media i z tego co pamiętam to na samym początku nawet tabliczki nie miało być.

Posty: 13651
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Warszawa - Napisy Rozminowujące

Postautor: Karolina Kot » środa 16 gru 2015, 21:22

A ja myślałam, że takie rzeczy zdarzają się w najbardziej na południe wysuniętej dzielnicy Warszawy.
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Re: Warszawa - Napisy Rozminowujące

Postautor: warschauer44 » czwartek 17 gru 2015, 12:26

No to lecimy dalej. Dwa kolejne napisy - ten z ulicy Narbutta został w ostatnich latach osłonięty pleksi.
Załączniki
M8.jpg
Chocimska róg Willowej
M8.jpg (204.16 KiB) Przejrzano 2417 razy
M9.jpg
Narbutta 3a
M9.jpg (200.04 KiB) Przejrzano 2417 razy

Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Re: Warszawa - napisy rozminowujące

Postautor: warschauer44 » czwartek 24 gru 2015, 17:35

Następny napis - ulica Białobrzeska 39, nie wiem czy jeszcze istnieje wspólnota remontowała jakiś czas temu elewacje. Pytanie czy go zachowali czy też nie.
Załączniki
M10.jpg
Białobrzeska 39
M10.jpg (143.27 KiB) Przejrzano 2367 razy

Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Re: Warszawa - napisy rozminowujące

Postautor: warschauer44 » czwartek 24 gru 2015, 19:22

Kolejny napis - ulica Piękna 1B.
Załączniki
M11.jpg
ul. Piękna 1B
M11.jpg (142.76 KiB) Przejrzano 2356 razy

Posty: 514
Rejestracja: poniedziałek 22 cze 2015, 22:45

Re: Warszawa - napisy rozminowujące

Postautor: warschauer44 » środa 30 gru 2015, 16:45

Napis z ulicy Białobrzeskiej przetrwał i został poddany zabiegom konserwatorskim:
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19408107,ochota-napis-sapera-z-1945-roku-ocalony-i-to-jak.html
Pisaliśmy o nim w październiku, gdy jeszcze ważył się jego los. Wspólnota mieszkaniowa domu przy ul. Białobrzeskiej 39 na Starej Ochocie odnawiała wtedy elewacje swojego budynku, na którego frontowej ścianie od 70 lat widnieje napis: "Dom sprawdzono min nie ma. 74 - 2.II.45 r.". W projekcie remontu i pozwoleniu na wykonanie prac - wydanym przez dzielnicę, a wcześniej zaakceptowanym przez stołecznego konserwatora zabytków - nie było ani słowa o zachowaniu tej saperskiej pamiątki. Wicedyrektor biura konserwatora Michał Krasucki i projektant remontu Leszek Tischner tłumaczyli nam, że nie zauważyli napisu, bo był niewyraźny, częściowo zatarty, otoczony współczesnymi bazgrołami, a sami mieszkańcy nie zwrócili im na niego uwagi.

O zagrożony zamalowaniem wojenny ślad upomnieli się internauci. Sprawę nagłośnili twórcy bloga "Warszawy Historia Ukryta". Reakcja urzędników była natychmiastowa. W ratowanie historycznego napisu osobiście zaangażowali się burmistrz Ochoty Katarzyna Łęgiewicz i konserwator Michał Krasucki. Spotkali się z przedstawicielami mieszkańców domu i ustalili plan działania. Wspólnota kontynuowała remont elewacji, ale z pominięciem fragmentu z komunikatem sapera. Stołeczny konserwator zamówił program oczyszczenia, uczytelnienia i zabezpieczenia napisu (przygotował go konserwator dzieł sztuki Rajmund Gazda), zaś dzielnica sfinansowała przeprowadzenie wszystkich tych zabiegów. Wydała na to 3 tys. zł. Napis jest dziś dobrze widoczny i osłonięty przezroczystą taflą pleksi.

Dlaczego warto było go ratować? Ponieważ jest świadectwem wyjątkowego momentu w dziejach Warszawy, gdy do wyludnionej i zniszczonej w czasie powstania i po nim lewobrzeżnej części miasta zaczynało wracać życie. Zaraz po zajęciu stolicy 17 stycznia 1945 r. przez oddziały Armii Czerwonej i I Armii Wojska Polskiego do pracy ruszyli saperzy. Przeczesywali kwartał po kwartale, dom po domu w poszukiwaniu pozostawionych przez Niemców min, granatów i niewybuchów. Często znajdowali lotnicze bomby, które upadając, nie eksplodowały, a dla powracających do miasta warszawiaków stanowiły śmiertelne zagrożenie. Akcja saperów trwała kilka miesięcy, objęła blisko 4 tys. budynków, z których wydobyli oni ponad 100 tys. niewybuchów. Około 50 z nich przypłaciło to życiem. Na elewacjach przeszukanych domów zostawiali napisany odręcznie farbą komunikat: "Min nie ma" lub "Dom rozminowany", niekiedy uzupełniony nazwiskiem dowódcy, np. Władysława Borowicza z 4. Batalionu Saperów lub Michała Żygajły z 34. Batalionu Saperów. Z tysięcy takich napisów do dziś przetrwało nie więcej niż kilkanaście. Są cenne, bo autentyczne. Takie namacalne ślady historii dużo silniej przemawiają do wyobraźni niż wykute w marmurze czy odlane ze spiżu tablice pamiątkowe. W dodatku niosą w sobie pozytywny przekaz: tak po apokalipsie II wojny światowej odradzała się Warszawa, a saperzy I Armii WP mieli w tym swój udział.

Pozostaje mieć nadzieję, że szykującym "powszechną dekomunizację" nowym władzom państwa nie przyjdzie do głowy np. pomysł zamalowania tych napisów tylko dlatego, że powstały ręką żołnierzy przybyłych ze Wschodu, do których środowisko PiS nie czuje szczególnej sympatii. Poświęcony im pomnik "czterech śpiących" na Pradze nazwało "śmieciem", a ich dowódcę gen. Zygmunta Berlinga - "zdrajcą".


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Pamiątki z okresu PRL/PL”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość