Strona 1 z 1

Maszkowice - Góra Zyndrama

: piątek 10 kwie 2015, 19:18
autor: Karolina Kot
We wsi Maszkowice, położonej w powiecie nowosądeckim, w gminie Łącko, na wzniesieniu nazywanym przez okolicznych mieszkańców Górą Zyndrama, znajduje się osada obronna z okresu kultury łużyckiej.
Obiekt zlokalizowany jest na eksponowanym garbie, wysoko ponad dnem doliny Dunajca. Ma owalny kształt i odcięty jest od podstawy cypla słabo czytelnym wałem.
Tak to wygląda na geoportalowym LIDARze.
Według legend tutaj miał znajdować się gród wielce kontrowersyjnego Zyndrama z Maszkowic, który najpierw rozstawiał przed bitwą pod Grunwaldem polskie chorągwie (?), a potem, zamiast pozbierać królewskie nagrody i zaszczyty, zadłużony po uszy, zaciągał pożyczki i fałszował dokumenty.
Badania archeologiczne, przeprowadzone w 1957r przez Andrzeja Żaki wykluczyły jednak, aby na wzgórzu mógł znajdować się zamek Zyndrama.
W latach 1960-1967 badania w Maszkowicach prowadziła Maria Cabalska z UJ. Najnowsze wykopaliska, z 2011 roku, były przeprowadzane na Górze Zyndrama przez pracowników i studentów Katedry Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Miejsce jest arcyciekawe i naturalnie obronne. Nic dziwnego, że było zamieszkiwane już od dawna.
Nieopodal szczytu znajduje się pomnik poświęcony "wszystkiemu naraz" z ciekawą tablicą, pochodzącą z 1910 roku. Napis na niej brzmi: "Zyndramowi - ziomkowie".


Źródło: Gabriel Leńczyk, "Katalog grodzisk i zamczysk z terenu Małopolski"
Lokalizacja

Moje zdjęcia pochodzą z maja 2012 roku, powstały w kilka miesięcy po zakończeniu wykopalisk.

Re: Maszkowice - Góra Zyndrama

: piątek 12 sie 2016, 22:40
autor: Karolina Kot
Od czasu naszej ostatniej wizyty w tym wyjątkowym miejscu stan wiedzy o Górze Zyndrama poszerzył się o nowe odkrycia.
Pozostałości budynków z początku epoki brązu, metalowe przedmioty i duży paciorek z bursztynu bałtyckiego – to niektóre z cennych odkryć, jakich tego lata dokonali archeolodzy w prehistorycznej osadzie na Górze Zyndrama w Maszkowicach.

To tę osadę otacza najstarszy mur kamienny na ziemiach polskich, datowany na ok. 1750 r. p.n.e. Jest to zarazem jedna z nielicznych takich fortyfikacji w Europie Środkowej z tego okresu.
Długi na ok. 120-140 m mur archeolodzy z UJ odkopali rok temu. Na początku lipca tego roku powrócili do Maszkowic - do 20 sierpnia będą odkrywać kolejne tajemnice Góry Zyndrama. Odsłonili już dużą część rozwaliska fortyfikacji wokół osady i zbadali pozostałości domów we wnętrzu prehistorycznej warowni.
Badania w Maszkowicach naukowcy z Instytutu Archeologii UJ, pod kierownictwem dr hab. Marcina Przybyły, prowadzą od 2010 roku. Liczą na odnalezienie kolejnych ciekawych obiektów, które pozwolą dokładnie zrekonstruować gród.
Wśród cennych przedmiotów, odkrytych tego lata przez uczonych, są stosunkowo duży paciorek z bursztynu bałtyckiego i kilka brązowych przedmiotów, w tym dobrze zachowana szpila do spinania płaszcza. Wszystkie te obiekty pochodzą sprzed 3 700-3 500 lat i zostały znalezione w obrębie dwóch nakładających się na siebie domów: starszego z XVIII-XVII stulecia p.n.e. i młodszego z XVII-XVI w. p.n.e. Oba domy od pozostałych odkrytych w Maszkowicach budynków odróżniają większe rozmiary oraz obecność kamiennych podwalin pod ich ścianami.
Dr Przybyła podkreślił, że otoczona murem osada w Maszkowicach to jedno z niewielu tego typu stanowisk archeologicznych w Europie poza basenem Morza Śródziemnego. Wyróżnia ją przede wszystkim obecność kamiennej architektury, pod względem rozwiązań konstrukcyjnych wykazującej związki z południową częścią naszego kontynentu.
Dobry stopień zachowania pozostałości zabudowy
W relacji do innych stanowisk z tego okresu, odkrywanych na terenie Polski, grodzisko na Górze Zyndrama charakteryzuje dobry stopień zachowania pozostałości zabudowy. Do naszych czasów przetrwały nie tylko ślady głęboko wkopanych w grunt elementów konstrukcyjnych, ale też bardzo rzadko zachowujące się pozostałości przypodłogowych partii domów. Uwagę zwraca wreszcie duża różnorodność odkrywanych zabytków i wyraźne związki wielu z nich z odległymi obszarami.
Powstała ponad 3 500 lat temu kamienna warownia zajmowała ok. pół hektara. Założyła ją grupa ludzi reprezentujących nieznaną grupę etniczną, choć prawdopodobnie mówiących już językiem indoeuropejskim. Społeczność ta przybyła z południa Europy. Sposób wykonania i dekoracja ceramicznych naczyń wskazują, że ich twórcy pozostawali w bardzo bliskich kontaktach z ludami zamieszkującymi tereny dzisiejszej wschodniej Słowacji, Rumunii i Węgier. Z kolei odnaleziona w osadzie figurka, datowana na ok. 1 500 r. p.n.e., została wykonana w stylu typowym dla ówczesnej sztuki Półwyspu Bałkańskiego. Ostatecznie o tym, że przybysze pochodzili z obszarów leżących nad Adriatykiem, świadczyłaby konstrukcja muru obronnego - najbliższy odpowiednik znajduje ona na półwyspie Istria (Chorwacja).
"Można spekulować, że była to grupa ludzi, która przybyła znad Morza Adriatyckiego lub Bałkanów, bo potrafiła budować w technice znanej z tamtych regionów. Grupa ta zapewne utrzymywała bardzo bliskie kontakty z ludami żyjącymi na południe od Karpat" - mówił PAP o tajemniczej społeczności dr Przybyła.
Styl wykonywania ceramiki zmieniał się w trakcie istnienia osady zgodnie z trendami panującymi wówczas na Węgrzech, jednak mur wokół grodu jest obcy kulturowo także dla obszaru Kotliny Karpackiej. Nieznany lud zamieszkiwał osiedle przez najwyżej 250 lat. Grupa ta liczyła maksymalnie 200 osób i mieszkała w ok. 20 domach ulokowanych wzdłuż umocnień.
Według archeologów domy wsparte były na kilku słupach nośnych. Ściany tworzyła plecionka oblepiona grubą warstwą gliny. W części domów spotkać można dodatkowe elementy konstrukcyjne w postaci kamiennych podwalin pod ściany. Dachy prawdopodobnie kryła słoma lub trzcina. Odkryte pozostałości pozwalają stwierdzić, że budynki miały od 6 do ok. 10 m długości i pomimo tych stosunkowo niewielkich rozmiarów podzielone były na izby. Część domów posiada dwie fazy istnienia. Budynki starszej fazy noszą ślady zniszczenia na skutek pożaru.
W tajemniczych okolicznościach
Nie wiadomo w jakich okolicznościach tajemniczy lud opuścił Górę Zyndrama. Naukowcy ustalili jednak, że ok. 500 lat później (ok. 900 r. p.n.e.) kolejna grupa zamieszkała to miejsce. Społeczność ta wykorzystała częściowo stare, zrujnowane umocnienia. Podobnie jak mieszkańcy osady z wczesnej epoki brązu również ich następcy ulokowali swoje budynki dookoła placu zajmującego centralną cześć grodu. Grupa ta utrzymywała rozległe kontakty, o czym świadczą m.in. znaleziska przedmiotów żelaznych oraz odkryty podczas tegorocznych badań szklany paciorek z ok. 400 r. p.n.e.
Ostatni mieszkańcy opuścili grodzisko na Górze Zyndrama ok. 50 r. p.n.e. Od tego czasu pozostawało ono niezasiedlone.
Góra Zyndrama wznosi się nad wioską Maszkowice, położoną obok Łącka, zwanego stolicą małopolskich sadów. To najprawdopodobniej z Maszkowic pochodził rycerz Zyndram, któremu sławę przyniosła bohaterska walka pod Grunwaldem (1410).
Zgodnie z przekazami na Górze Zyndrama wznosił się zamek tego rycerza. Historycy przeczą jednak tej tezie. Uważają, że na wzgórzu nigdy nie było średniowiecznego zamku. Niewykluczone jednak, że w obrębie wsi znajdował się dwór walecznego Zyndrama.

Beata Kołodziej
interia.pl

Re: Maszkowice - Góra Zyndrama

: sobota 22 lip 2017, 09:43
autor: Karolina Kot
Kolejne, bardzo ciekawe doniesienia napływają z Maszkowic, z Góry Zyndrama, gdzie w lipcu 2017 roku przeprowadzono dalsze badania archeologiczne:
Archeologiczne odkrycia w kamiennej fortecy na Górze Zyndrama

Najstarsze na ziemiach polskich kamienne fortyfikacje odsłonili archeolodzy z UJ w małopolskich Maszkowicach, na Górze Zyndrama. Konstrukcyjnie najbliżej im do budowli z basenu Morza Śródziemnego. Powstawały w czasach, gdy w Babilonie rządził Hammurabi.

– To była wyrafinowana architektura kamienna, a nie coś, co powstało doraźnie. Nie mamy na terenie Polski równie dawnych kamiennych konstrukcji. Są starsze o około 3 tysiące lat od tych wznoszonych już w średniowieczu, w czasach romańskich – podkreśla dr Marcin S. Przybyła z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierujący badaniami w Maszkowicach.
Kamienny mur

Choć Górą Zyndrama archeolodzy interesowali się od początku XX wieku, do kamiennych fortyfikacji dotarli dopiero podczas obecnych badań.
Wcześniej, w latach 1959-1975, kolejne ekspedycje odkryły tu i przebadały dobrze zachowane pozostałości osady, zamieszkanej pomiędzy ok. 1000 a 50 rokiem p.n.e. Siedem lat temu archeolodzy z UJ postanowili spenetrować obszar dotąd niezbadany, znajdujący się na końcu szczytowego wypłaszczenia góry, przy wschodnim stoku. I tu właśnie natknęli się na pozostałości osady – starszej od tamtej o ponad pół tysiąca lat, pochodzącej z wczesnej epoki brązu, zamieszkałej przez ok. 200 osób.

Jej budowniczowie nie tylko ścięli wierzchołek góry, poszerzając teren osady, ale też otoczyli ją od wschodu i północy solidnym, wykonanym z miejscowego piaskowca murem o łącznej długości ok. 200 metrów. Archeolodzy początkowo odkryli jego wewnętrzną, mającą ok. półtora metra szerokości część, ułożoną z nieregularnych brył, bez użycia zaprawy. Potem niespodziewanie natknęli się na duże, dopasowane bloki skalne, tworzące lico – jego zewnętrzną ścianę.
– Łącznie mur ma około 2 metry szerokości. Miejscami ta konstrukcja jest zwarta, miejscami się „rozjechała", a kamienie zsunęły się w dół po stoku. Gdyby je zebrać i ustawić z powrotem, uzyskalibyśmy wysokość ok. 3 metrów – opisuje dr Przybyła.

Na przeciwległym, południowo-zachodnim skraju wzgórza muru nie ma – tam jednak zbocze jest strome, naturalnie chronione. Skała zalega tam płytko – być może właśnie stamtąd budowniczowie odłupywali bloki piaskowca, wykorzystanego do wzniesienia muru.

Naukowcy natknęli się też na pozostałości bramy wejściowej. – Miała postać wąskiego korytarza, ze ścianami ułożonymi z dużych płyt piaskowcowych, z których najwyższa miała pierwotnie ok. 2 metry. Znajdująca się w środku gliniana rampa wiodła w górę, do wnętrza osady – opowiada archeolog.

Ale to nie koniec niespodzianek. Podczas obecnych, lipcowych badań kamienne konstrukcje wyłoniły się także w miejscu, w którym znajdowała się ścieżka, użytkowana przez właścicieli pola położonego na szczycie Góry Zyndrama (wzniesienie jest własnością prywatną, należy do rodziny z Maszkowic). – Prawdopodobnie właśnie tam znajdowała się główna brama do dawnej osady. Ścieżka powstała później na jej ruinach – rolnicy przez stulecia przejeżdżali nią, jadąc po siano czy zboże – dodaje archeolog.

Kolejne najnowsze odkrycie to znajdujące się niedaleko bramy pomieszczenie, będące częścią systemu fortyfikacji. Archeolodzy odsłonili tu podłogę wyłożoną posadzką z płyt kamiennych i fragment ściany z prowadzącym do niego, wąskim wejściem.

Prócz kamiennych konstrukcji na Górze Zyndrama odkryli i spenetrowali pozostałości domów dawnej osady. Miały one ok. 8 metrów długości, z wejściami w większości od strony wschodniej. Zachowały się nawet fragmenty gliny, którymi były wylepione ich ściany, z odbitymi w nich wzorami plecionki z gałęzi.

W domach i na terenie całej osady archeolodzy znaleźli bardzo dużo fragmentów ceramiki (w ubiegłym sezonie znajdowali ich nawet do 700 dziennie) oraz kości zwierząt – bydła, owiec. Mało jest za to przedmiotów metalowych czy ozdób (wśród tych nielicznych jest odkryta w lipcu zausznica z brązu – mała, może dziecięca?).

– Pamiętajmy, że to są głównie odpadki. Wszystkie cenne rzeczy zabierali ze sobą, gdy się przenosili, lub też składali swoim zmarłym do grobów – zaznacza dr Przybyła. – Paradoks archeologii polega na tym, że próbujemy stwierdzić, co dla tych ludzi było najważniejsze, opierając się na rzeczach, które oni albo świadomie wyrzucili, albo przeoczyli ze względu na niewielkie rozmiary.

Naukowcy starannie opisują i odnotowują położenie każdego, nawet najmniejszego przedmiotu. Dzięki temu, po naniesieniu ich na plan domu mogą stwierdzić, jak poszczególne pomieszczenia były wykorzystywane – gdzie przygotowywano posiłek, gdzie go jedzono, gdzie przechowywano zapasy, którędy chodzono (tam znajdują najbardziej rozdrobnione fragmenty ceramiki).

Kto i kiedy mógł założyć tak dobrze ufortyfikowaną osadę? I dlaczego posadowił ją akurat w tym miejscu?
– Badana przez nas osada z epoki brązu istniała tu przez około 200 lat, powstała około 1750 r. p.n.e. To czas panowania Hammurabiego w Babilonie, „złoty wiek” cywilizacji minojskiej na Krecie, kryzys w okresie „Średniego Państwa” w Egipcie... – wymienia dr Przybyła.

Ok. 1650 r. p.n.e. osadę strawił pożar. Być może już wtedy mur zaczął się rozpadać. Domy wprawdzie zostały odbudowane, ale ostatecznie ok. 1550 r. p.n.e. osada przestała istnieć. – Potem przez około pół tysiąca lat mamy przerwę, wreszcie pojawiają się kolejni osadnicy. Wykorzystali ruiny, dopasowali do nich zabudowę. Zasiedlali to miejsce do około 50 r. p.n.e. – streszcza historię osady.

Wzniesione z dużym rozmachem kamienne konstrukcje nie mają odpowiedników w tej części Europy. Zdradzają za to duże podobieństwa do osad istniejących w basenie Morza Śródziemnego. – Przykładem podobnej kamiennej architektury jest Monkodonja na chorwackiej Istrii. To ogromne osiedle, cztery razy większe od Maszkowic, z dwoma pierścieniami murów – opowiada dr Przybyła.

O tym, że założyciele osady przywędrowali z południa Europy, świadczy sam wybór techniki wykonania, jak i użyty budulec. – Można to było przecież zbudować z drewna, którego tu nie brakowało. Najwyraźniej jednak chcieli wykorzystać i wykorzystali posiadaną umiejętność wznoszenia dużych kamiennych konstrukcji – podkreśla archeolog.
Niektóre znalezione na Górze Zyndrama elementy konstrukcyjne zostały obrobione w sposób znany z terenów Grecji. Mają wygładzone ręką człowieka wgłębienie – prawdopodobnie do osadzenia słupa drewnianego – i otwory do zamocowania zaczepów. Inne tropy wiodą z kolei w stronę kotliny karpackiej – maszkowicka ceramika ma cechy wyrobów z pogranicza Węgier i Rumunii.

W ustaleniu kulturowej tożsamości budowniczych osady (bałkańska, nadadriatycka, karpacka?) mogłyby pomóc groby – wiadomo bowiem, jak wyglądały pochówki u ludów z południowych rejonów Europy z tego okresu. Na te jednak archeolodzy na Górze Zyndrama jak dotąd nie natrafili – wykopaliska jednak trwają, szansa na znalezienie cmentarzyska nadal istnieje.

Mniej wątpliwości nastręcza za to odpowiedź na pytanie, dlaczego właśnie Górę Zyndrama wybrali na miejsce zbudowania ufortyfikowanej osady. To miejsce strategiczne – z wzniesienia doskonale widać dolinę Dunajca, jeden z głównych szlaków komunikacyjnych, prowadzących z południa na północ. – Robiliśmy nawet symulację pola widzenia z dawnej osady. „Jak na tacy” widoczny był stąd każdy, kto chciałby przejść od strony dzisiejszego Krościenka i Szczawnicy w stronę kotliny sądeckiej albo przełęczami na północ – zaznacza dr Przybyła. Blisko były też żyzne pola i łąki do wypasu zwierząt, o budulcu nie wspominając.

Niewykluczone, że leżąca w tak strategicznym miejscu osada była elementem szlaku handlowego, prowadzącego z południa nad Bałtyk (i w odwrotnym kierunku). Bałtyckie bursztyny archeolodzy znajdowali w grobach w Mykenach. Taki sam, duży paciorek bursztynowy znaleźli także w Maszkowicach.

Obecne wykopaliska potrwają do końca sierpnia. Kto wie, jakie jeszcze tajemnice odsłoni w tym czasie Góra Zyndrama...

Dorota Gut
22 lipca 2017
Źródło: krakow.wyborcza.pl

Re: Maszkowice - Góra Zyndrama

: piątek 01 cze 2018, 14:08
autor: Karolina Kot
Odwiedziliśmy na chwilę gród na Górze Zyndrama tej wiosny. Na miejsce można trafić bez najmniejszego problemu, ustawiono bowiem czytelne kierunkowskazy.
Kierunkowskazy (1).jpg
Kierunkowskazy (1).jpg (94.45 KiB) Przejrzano 247 razy
Kierunkowskazy (2).jpg
Kierunkowskazy (2).jpg (128.68 KiB) Przejrzano 247 razy
Kierunkowskazy (3).jpg
Kierunkowskazy (3).jpg (130 KiB) Przejrzano 247 razy


Wykopy archeologiczne, w tym relikty jednego z najstarszych murów w tej części Europy, czekają na kolejny sezon badawczy, przykryte błękitnym brezentem. By oszczędzić ciekawskim ściągania zabezpieczeń i zaglądania pod spód, naukowcy ustawili obok terenu badań kapitalną tablicę informacyjną, dokładnie wyjaśniającą, co takiego skrywa płachta.
Pomysł się generalnie sprawdził, bo jak widać brezent przetrwał na swoim miejscu do tej pory.

Tak to wszystko wyglądało w maju 2018 roku:

Re: Maszkowice - Góra Zyndrama

: piątek 01 cze 2018, 14:17
autor: Karolina Kot
Druga z tablic stanęła u podnóża góry, obok pomnika upamiętniającego wydarzenia II Wojny Światowej.

Dolna tablica informacyjna (1).jpg
Dolna tablica informacyjna (1).jpg (105.84 KiB) Przejrzano 247 razy



Dolna tablica informacyjna (2).jpg
Dolna tablica informacyjna (2).jpg (87.25 KiB) Przejrzano 247 razy
Dolna tablica informacyjna (3).jpg
Dolna tablica informacyjna (3).jpg (98.8 KiB) Przejrzano 247 razy
Dolna tablica informacyjna (4).jpg
Dolna tablica informacyjna (4).jpg (39.5 KiB) Przejrzano 247 razy
Dolna tablica informacyjna (5).jpg
Dolna tablica informacyjna (5).jpg (63.93 KiB) Przejrzano 247 razy
Dolna tablica informacyjna (6).jpg
Dolna tablica informacyjna (6).jpg (67.82 KiB) Przejrzano 247 razy


Do wykopów, jak nas zresztą grzecznie na karteczce poproszono, oczywiście nie właziliśmy, ale na ścieżce obok nich dostrzegliśmy kilka ułamków ceramiki. Wyglądały na bardzo stare. Sfotografowaliśmy je i zostawiliśmy pod drzewem.
Pozwolę sobie w tym miejscu przemycić obywatelski apel o niezabieranie tego typu rzeczy ze sobą na pamiątkę!

Relikty ceramiki (1).jpg
Relikty ceramiki (1).jpg (127.46 KiB) Przejrzano 247 razy
Relikty ceramiki (2).jpg
Relikty ceramiki (2).jpg (65.64 KiB) Przejrzano 247 razy
Relikty ceramiki (3).jpg
Relikty ceramiki (3).jpg (62.67 KiB) Przejrzano 247 razy
Relikty ceramiki (4).jpg
Relikty ceramiki (4).jpg (68.47 KiB) Przejrzano 247 razy


Zdjęcie z pomnikiem i napisem "Zyndramowi ziomkowie" tym razem nie udało się, gdyż blask bijący od naszego forumowego Moderatora, trzymającego aparat fotograficzny, po prostu przyćmił wszystko inne dokoła, łącznie z Bitwą pod Grunwaldem, Krzyżakami oraz samym Zyndramem i sprawił, że nawet włosy mi pojaśniały. :D

Re: Maszkowice - Góra Zyndrama

: piątek 01 cze 2018, 14:46
autor: Karolina Kot
A tu mamy zdjęcia z lotu ptaka. Rzecz jasna archeolodzy też już na to wpadli i to znacznie wcześniej.
Ale przyznać trzeba, że Góra Zyndrama z tej perspektywy robi wrażenie.

Warto wybrać się w to miejsce na wycieczkę.
No i ciekawe, co takiego ujawnią dalsze wykopaliska.