Zaułkami Bytomia

W dziale tym znajdują się opisy, zdjęcia oraz reportaże z wypraw i wycieczek
Posty: 2245
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Zaułkami Bytomia

Postautor: buba » poniedziałek 29 cze 2020, 20:53

Był szary i dżdżysty listopadowy dzień. Taki dzień, że nawet dywany porastają mchem od nadmiaru wilgoci… Zwykle w takie momenty nie chce się wyłazić z domu, ale są ludzie, którzy niezależnie od okoliczności nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu. Ruszamy więc powłóczyć się wśród starych kamienic ociekających wodą, pogapić się w ołowiane niebo, zmoknąć, zmarznąć i zrobić trochę brzydkich zdjęć. Bo jak jest prawie noc polarna i wodospad deszczu zalewa obiektyw - to rzadko zdjęcia wychodzą ładnie. Aha! Z tymi dywanami to nie była żadna “poetycka przenośnia”. To sama brutalna, omszała prawda! :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zmokła kura w znaczeniu dosłownym…

Obrazek

Ładne drzwi! Acz koleś z klamki jakiś taki zamyślony i melancholijny...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A schody utrzymane są w tym samym odcieniu kolorystycznym. Podejrzewam tą samą baryłkę z farbą!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To nie jest błąd obiektywu. Ten dom w środku naprawdę tak wygląda. Nie wiem jaki on ma odchył od pionu i co dzieje się pod nim - ale raczej nic dobrego. Chyba im tam parówki z talerza uciekają… Masakra co się w Bytomiu z tą ziemią wyrabia…

Obrazek

I teraz pytanie… Zamieszkała kamienica czy nie? Dwa poziomy zabitych dechami okien a na górze jakby nowo wprawione?

Obrazek

A stąd przed chwilą wyszedł pewien pan. I drzwi bramy zamknął za sobą na klucz. Czyżby mieszkał sam w całym budynku?

Obrazek

Kamieniczka o oknach ziejących ciemnością… Nie wiem czy to widać na zdjęciach, ale ich czerń była wybitnie głęboka i jakby zasysająca.. Wnętrze chyba było wypalone? Acz wiatr przynosił zapach nie dymu, nie popiołu a… kapuśniaku!

Obrazek

Zabawna sytuacja też tu miała miejsce. Stoimy i gapimy się w puste otwory okien. Tak jakbyśmy chcieli wzrokiem wwiercić się w ciemność i coś tam zobaczyć - może wygląd wnętrz? Może historię, która ten budynek spotkała? W pewnym momencie czerń się poruszyła. Wyfrunął ze środka gołąb. Usiadł jakiś metr ode mnie na chodniku - i zaczął we mnie świdrować oczami. Oczami o odcieniu tych pustych okien… Pogapił sie tak z minutę, pokręcił łebkiem (jakby chciał powiedzieć “co za durne ludzie! włóczą się w taką pogodę i jeszcze gapią na kamienice jak wół na malowane wrota..”), szurnął dwa razy nóżką i odleciał z powrotem do swego okna. Ze środka rozległo się gruchanie i pięć łebków wysunęło się zza parapetu. Po czym wszystkie się schowały i znów okno przedstawiało sobą jedynie nieprzebraną pustkę i nicość….

Obrazek

Wyznanie miłości na okiennej dykcie…

Obrazek

I poręcze z kwiatuszkiem.

Obrazek

Obrazek

Są w okolicy i jednopiętrowe domy - takie jakby na wsi. I chaszcz o ostatnich barwach jesieni...

Obrazek

Dom utopiony w krzewach śnieguliczek. Dom o niesamowicie czarnej elewacji - nie często spotyka się domy o tej barwie!

Obrazek

Obrazek

Podjazd chroniony przez “zęby smoka” - prawie jak na bunkrach MRU!

Obrazek

Familoki przeplatane są ogródkami.

Obrazek

Koty to jak zwykle umieją się ustawić! Pod daszkiem, na poduszce…

Obrazek

Obrazek

Różnokształtne i wielobarwne szopy, garaże, budki i kamerliki często porastają jakieś pnącza.

Obrazek

Przyfamilokowy figloraj!

Obrazek

Gęsty chaszcz udekorowany betonowymi słupami, o różnej wysokości i stanie omszenia. Nie mam pojęcia czego to są pozostałości.

Obrazek

Szutrowe, przygarażowe skróty.

Obrazek

Letnie zestawy wypoczynkowe teraz są nieco porzucone...

Obrazek

Dwie, prawie bliźniacze kamienice.

Obrazek

Jedna jest opuszczona. A wydaje się być w całkiem dobrym stanie - nie wiem czemu nikt tam już nie mieszka…

Obrazek

Obrazek

Próbuje się wspiąć do rozkutego okna, ale raz, że wspinaczka nigdy nie była moją mocną stroną - a dwa, że chyba nawet jakby się udało to się nie zmieszczę przez ta dziure ;)

Obrazek

Wnętrza wyglądają jakby ktoś całkiem niedawno je remontował…

Obrazek

Kabak w którymś momencie wskoczył w przydrożne zarośla. Wylazła mokra - i z żółtym balonem w łapce! To jest chyba ostatnia rzecz jaką bym się spodziewała znaleźć w takim miejscu!

Obrazek

Zaczyna solidniej polewać więc chowamy się w knajpie. Grzane wino to świetna sprawa na taki moment! Uświadamiamy sobie, że właśnie o tym od rana marzyliśmy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fajne tu mają stoliki, kwietniki - wszystko zrobione ze starych wózków!

Obrazek

Obrazek

A jak wyłazimy z knajpy to już jest ciemno… więc wycieczkę trzeba uznać za zakończoną… Ot urok listopadowych dni..

cdn

Posty: 2245
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Zaułkami Bytomia

Postautor: buba » piątek 31 lip 2020, 19:49

Czasem dwa różne światy są położone zaraz koło siebie… Niby rzut beretem, a dzieli je jakaś niewidzialna linia - jakby mur krańcowo innej atmosfery, klimatu i “gęstości powietrza”. Jest też takie miejsce w Bytomiu.

Przy ruchliwej drodze nr 88 biegnącej w stronę Zabrza i Gliwic rozłożyło się osiedle marketów - Castorama, Plejada, Decathlon.. Ogromne parkingi... samochody, autobusy, tłum, latarnie, równe asfalty… Betonowy, uporządkowany świat, ukochany przez większość ludzi.. Gdyby nie mapa to nigdy bym nie wpadła, że zaraz za murem marketów zaczyna się świat zarośli, wody i ruin. Wśród zagajników siedzi staw o nazwie Trójkąt - miejsce na tyle klimatyczne, że już dwukrotnie zapodaliśmy tam nasze wycieczkowe kroki!

Od czego wzięła się nazwa stawu - nie ma pewności. Raczej nie od jego kształtu - no bo trójkątny to on nie jest. Są przesłanki, że nazwa może być związana z “trójkątem”, jaki w tym miejscu niegdyś tworzyły tory kolejowe. A może i staw niegdyś miał inny kształt? Na starym planie Bytomia (takim z lat 80tych) wygląda nieco inaczej i otaczają go wysokie hałdy. Potem ponoć hałdy wywieźli, a jeziorko częściowo zasypali. Wody wybiły jednak kawałek dalej zalewając młody las, którego resztki obecnie sterczą wszędzie nad powierzchnią wody. Miejsce chyba rzadko odwiedzają spacerowicze, popularne jest głównie wśród wędkarzy.

Woda, drewno i ptactwo! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mini molo i ławeczki zrobione chyba z dawnych kolejowych podkładów.

Obrazek

Obrazek

Tu też jakaś konstrukcja niegdyś zbudowana ręką człowieka.

Obrazek

I coś dla bardziej wygodnych! Choć dziś jak przyszliśmy to fotel był już zajęty! ;)

Obrazek

Okolice stawu porasta malowniczy chaszcz, który mimo bardzo wczesnowiosennej aury jest niesamowicie kolorowy! Mówi się, że o tej porze roku to wszędzie jest szaro - a tu niespodzianka! Bytomskie hałdy rządzą się innym prawem! Czerwone łodyżki, zieleń jemioł i białe kożuchy jakiś nasion - dają wrażenie wielobarwności, której by się złota jesień nie powstydziła!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A oprócz tego sporo tu kałuż!

Obrazek

Obrazek

Okolica może się też poszczycić dużym nasyceniem starego betonu. Pod torami przebiega sporych rozmiarów tunel.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zaraz przy tunelu jest most.

Obrazek

Obrazek

Most bardzo solidny, betonowy, acz chyba już od dawna opuszczony...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No i niestety “niedrożny” bo zawalony…

Obrazek

Jest też w krzakach studnio - sztolnio - kanał? Barwy mchu i rdzy dodają mu uroku!

Obrazek

Z nadbrzeżnych trzcin wystaje fragment betonowej konstrukcji. Nie mamy pojęcia do czego to mogło niegdyś służyć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tereny wokół są wybitnie postindustrialne - pod nogami bardzo często chrupie zeszklony żwir, powietrze sprawia wrażenie jak nieco przesiane pyłem, a gdzieś w oddali słychać dźwięki pracujących maszyn. Krajobrazu dopełniają kominy elektrociepłowni Miechowice czy wystające zza drzew znaki pobliskich marketów - przypominają nam, że jednak nie jesteśmy w totalnej dziczy i pustkowiu, a miasto jest bardzo niedaleko stąd.

Obrazek

Obrazek

Wiją się tutaj też rury giganty, które (w zależności od gustów) urozmaicają bądź szpecą krajobraz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miejscami, aby dojść do lustra wody, trzeba takową rurę przekroczyć. Dołem…

Obrazek

...lub górą. Ciężko o lepszy plac zabaw dla czterolatka!

Obrazek

I to nie koniec atrakcji! Rura również wchodzi do jednego z tuneli!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest w nim piękne echo!

Obrazek

I nieco pachnie człowiekiem - widać (i czuć), że zimą tu chyba sypiają bezdomni. Zastanawialiśmy się co tą płynie rurą - noclegownia wskazuje, że coś ciepłego - więc chyba woda!

Obrazek

Teren jest na tyle fajny, że kiedyś tu znowu wrócimy. Plan jest taki aby iść za tory, za duży tunel, w stronę trzech stawów, z których jeden się nazywa Barbara.


cdn

Posty: 2245
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Zaułkami Bytomia

Postautor: buba » wtorek 11 sie 2020, 17:51

Kolejna wycieczka śladem zaułków wypada w rejonie ulicy Mickiewicza.

Pierwsze podwórko na naszej trasie jest dosyć przestronne.

Obrazek

Obrazek

I chyba lekko podmokłe ;) Trzcina, jakiej by się nie powstydziło żadne odrzańskie starorzecze, rośnie tutaj całkiem dorodnie!

Obrazek

Rzeźbiony terenowy zestaw wypoczynkowy. Jak widać najlepiej się wypoczywa na stole, nawet jak jest lekko pochyły.

Obrazek

Garaże opatrzone tajemniczymi skrótami…

Obrazek

Drewniana, mocno już wytarta, podłoga wjazdowej bramy. Te wystające kawałki to sęki? I są twardsze od reszty desek, więc się nie powycierały?

Obrazek

Drzwi bez klamek często prowadzą w ciekawe miejsca ;)

Obrazek

Te mają klamkę, ale też są kuszące!

Obrazek

Ozdobne sufity.. Na tej ulicy jest sporo takich bram!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I różnorodne schody…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Komórki o dachach krytych mchem.. Zastanawia mnie co było w tej takiej trójkątnej “baszcie”, którą widać na elewacji kamienicy w tle? Kibelki? Albo winda towarowa? Zsyp?

Obrazek

Jedna z opuszczonych kamienic też posiada takową baszte.

Obrazek

Ruina kamienicy o grzebieniastych resztkach dachowej konstrukcji.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Acz lewa część jak widać wciąż zamieszkana.. Ciekawe jakie dźwięki niosą się nocami z pustych pokoi i korytarzy…

Obrazek

Obrazek

Rowerek ukryty w komórce, której już nie ma…

Obrazek

Stare napisy nieśmiało wychylają się spod łuszczących się tynków…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A inne takowe są widoczne całkiem dobrze - jakby wczoraj je wymalowali!

Obrazek

Brama o skośnych sufitach…

Obrazek

Tu się jakiś spory remont szykuje! Chyba chodzi o dach!

Obrazek

Kącik biesiadny w klimatach szkolnych. Takie krzesła zawsze będą mi przypominać klasę!

Obrazek

Obrazek

Brama w barwach zachodzącego słońca…

Obrazek

Schody moro. Maskowanie łączące walory rdzy i wiekowego lakieru o kolorze już nieokreślonym..

Obrazek

Obrazek

A tu nietypowa i ciekawa konstrukcja artystyczna :) Ni to altanka, ni to kapliczka, ni to co?

Obrazek

Obrazek

Gdyby nie kabaczek, to wiele rzeczy można by przegapić. Tu np. zwróciła mi uwagę, że “podłoże wygląda jak rozsypane kostki domino” :)

Obrazek

Jeden z miejscowych wspominał mi kiedyś o pewnym miejscu. Aby szukać go w “ch**owej bramie”. Spytałam go - jak się zorientować, która to brama? On się roześmiał.. “Nie będziecie mieć wątpliwości”. Miał racje! Udało się znaleźć ;)

Obrazek

Bramka z czasów jak dzieciaki lubiły kopać piłkę… Potrzeba matką wynalazków! Kiedyś wszędzie były takie bramki!

Obrazek

Obrazek

Dziwnie pomalowany budyneczek. Ni to fragment remontu, ni to napoczęte graffiti? Ten sam kolor co bramki - więc może ktoś po prostu miał kubełek farby i mu się nudziło? ;)

Obrazek

A tu dla odmiany, w dziwnym miejscu pojawiły się kafelki!

Obrazek

No i w końcu ta klatka schodowa - co ma być inna niż wszystkie.

Obrazek

I coś w tym jest. Między schodami jest dziura. Jest “szyb” przez całą klatkę. Jak to wspominał nasz “informator” - można rzucać kamieniami w tych na dole. Faktycznie - na większości klatek schodowych jest to niemożliwe. W bloku taką klatkę kiedyś spotkałam, w kamienicy jeszcze nigdy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podwórko brukowane cegłą.

Obrazek

Betonowy krąg na środku podwórka. Pozostałość po studni? Fontannie? Klombie?

Obrazek

A w tle okna, jakby częściowo witrażowe? Z kolorowych szybek!

Obrazek

Świat krat..

Obrazek

Dwa w jednym. Osłona piwnicy może być jednocześnie ławeczką!

Obrazek

Tu się chyba paliło! Zapach zdaje się to potwierdzać.

Obrazek

Miłe, narożne balkoniki. Balkon wykładany dywanem nie brzmi jak coś dziwnego - ale z zewnątrz????

Obrazek

Obrazek

Jedna z tych poręczy, których pod żadnym pozorem nie można się trzymać. Bo stoi jak domek z kart..

Obrazek

Obrazek

Takie domofony jesteśmy w stanie zaakceptować na naszych wycieczkach!

Obrazek

cdn


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Pamiętnik Włóczykija”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość