Bochnia - zbiorowa mogiła górników, ofiar pożaru kopalni

Posty: 14526
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Bochnia - zbiorowa mogiła górników, ofiar pożaru kopalni

Postautor: Karolina Kot » wtorek 19 wrz 2017, 22:10

Na cmentarzu komunalnym w Bochni, znajdującym się przy ulicy Orackiej, odszukać można okazały obelisk, wykonany w pracowni kamieniarskiej mistrza Wojciecha Samka z Bochni, upamiętniający zbiorową mogiłę górników, którzy zginęli podczas prób gaszenia ogromnego, podziemnego pożaru w kopalni soli, trwającego od 30 grudnia 1875 roku do 3 stycznia 1876 roku w komorze "Beusta" należącej do pola górniczego "Sutoris".
Podczas akcji gaśniczej zginęli:

- Edward Windakiewicz, starszy radca skarbu
- Andrzej Furdzik, radca górniczy, dyrektor salin
- Antoni Hamuda, górnik
- Ludwik Hendeler (Henzler), górnik
- Szymon Herz, górnik
- Wawrzyniec Kaczmarczyk, górnik
- Maciej Kołodziej, górnik
- Chrystian Koszacki, górnik
- Jakub Marosek, górnik
- Stanisław Misiewicz, górnik
- Wincenty Siatka, górnik
- Jakub Spiel, górnik

Tak opisuje tę tragedię na bardzo ciekawym serwisie internetowym bochenskiedzieje.pl nauczyciel i historyk, pan Janusz Paprota :
Jedną z największych katastrof w bocheńskiej kopalni soli w czasach nowożytnych był tragiczny w skutkach pożar, jaki wybuchł 30 grudnia 1875 r. Przez nieostrożność maszynisty niedawno wprowadzonej w szybie "Sutoris" maszyny parowej, doszło do pożaru w komorze "Beusta", który trawiąc liny, smary i drewniane konstrukcje, szybko rozprzestrzenił się na znaczną część kopalni.
Ośmiu górników zginęło w dymie już pierwszego dnia, którego kłęby wydostawały się wszystkimi szybami na powierzchnię. Aby odciąć dopływ powietrza przysłonięto wszystkie wyloty szybów wielką ilością ściągniętego z całego miasta nawozu.
3 stycznia 1876 roku dyrektor salin, Andrzej Furdzik i radca górniczy Edward Windakiewicz, mimo ostrzeżeń górników, zdecydowali się zjechać w podziemia aby zbadać sytuację. Niestety obaj zginęli w szybie, a wraz z nimi dwóch doświadczonych górników (panowie Stanisław Misiewicz i Wincenty Siatka). Łącznie więc, ten tragiczny pożar pochłonął życie 12 osób.
Wszyscy zostali upamiętnieni na tablicy epitafijnej w podziemnej kaplicy św. Kingi.


Na jednej z płycin epitafijnych wyryto piękny wiersz:
"W obronie bliźnich swych w boju
Padli z niszczącym płomieniem
I tu spoczęli w pokoju
Pod tym wdzięczności kamieniem.
Cześć, której on jest wyrazem
Niech wiecznie wśród nas się świeci.
Kto przejdziesz, przed tym stań głazem
I oddaj hołd ich pamięci."


Zdjęcia wykonałam we wrześniu 2017 roku.
Lokalizacja
Źródło informacji: Jan Flasza, Janina Kęsek, "Cmentarze bocheńskie"
Załączniki
Grób górniczy (1).JPG
Grób górniczy (1).JPG (57.98 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (3).JPG
Grób górniczy (3).JPG (50.69 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (2).JPG
Grób górniczy (2).JPG (56.85 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (4).JPG
Grób górniczy (4).JPG (41.25 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (5).JPG
Grób górniczy (5).JPG (114.15 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (6).JPG
Grób górniczy (6).JPG (123.11 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (7).JPG
Grób górniczy (7).JPG (62.06 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (8).JPG
Grób górniczy (8).JPG (52.52 KiB) Przejrzano 535 razy
Grób górniczy (10).JPG
Grób górniczy (10).JPG (54.06 KiB) Przejrzano 535 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 14526
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Bochnia - zbiorowa mogiła górników, ofiar pożaru kopalni

Postautor: Karolina Kot » wtorek 19 wrz 2017, 22:24

Udało mi się odszukać grób dyrektora salin, Andrzeja Furdzika, który, jak się okazuje, nie spoczął w zbiorowym grobowcu.

Warto dodać, że tragiczny w skutkach pożar ugaszono dopiero po kilku miesiącach. I że miało z nim związek zadziwiające zdarzenie: w doszczętnie zniszczonej przez ogień komorze "Beust" znaleziono poczerniałą od sadzy, ale nietkniętą płomieniami drewnianą figurkę, przedstawiającą modlącą się świętą Kingę.
Załączniki
Andrzej Furdzik (1).JPG
Andrzej Furdzik (1).JPG (60.71 KiB) Przejrzano 532 razy
Andrzej Furdzik (2).JPG
Andrzej Furdzik (2).JPG (88.69 KiB) Przejrzano 532 razy
Andrzej Furdzik (3).JPG
Andrzej Furdzik (3).JPG (163.69 KiB) Przejrzano 531 razy
Andrzej Furdzik (4).JPG
Andrzej Furdzik (4).JPG (93.07 KiB) Przejrzano 531 razy
Andrzej Furdzik (5).JPG
Andrzej Furdzik (5).JPG (61.89 KiB) Przejrzano 531 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Mogiły ofiar górniczych katastrof”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość