Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Posty: 14853
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: Karolina Kot » niedziela 19 kwie 2015, 22:43

W niewielkiej kamienicy, znajdującej się w sosnowieckiej dzielnicy Pogoń, na rogu ulic Floriańskiej i Nowopogońskiej, od lat dwudziestych XX wieku funkcjonowało niewielkie, aczkolwiek specyficzne kino dźwiękowe. Kameralne jego wnętrze ogrzewane było charakterystycznym piecem kaflowym, zlokalizowanym na balkonie, położonym powyżej widowni. Swej widowni, oprócz seansów filmowych, oferowało ono okresowo także spektakle teatralne.
Chwile swej chwały (oraz, co idzie w parze, największy sukces finansowy) przeżywał "Momus" w roku 1923, kiedy to odbywały się w nim projekcje słynnego filmu „Neapol – śpiewające miasto”. Ekranizacja ta była wyjątkowa - główną rolę odgrywał w niej bowiem mieszkaniec Pogoni, urodzony nieopodal budynku kina, zaledwie jedną przecznicę dalej...
Był nim światowej sławy tenor - Jan Kiepura.

Po II Wojnie Światowej kino wznowiło swoją działalność. W latach sześćdziesiątych ponownie stało się bardzo popularne. Później zaczęły powstawać liczne zakładowe ośrodki kultury, z których większość dysponowała możliwością projekcji filmów. W domach pojawiły się ponadto telewizory. Popularność kina znacznie spadła, coraz mniej osób przychodziło na seanse.
Kino "Momus" ostatecznie zlikwidowano w latach osiemdziesiątych XX wieku. Dziś mało kto pamięta, że w narożnej, groteskowo wydłużonej kamienicy ze sklepem spożywczym oraz ścianą zaopatrzoną w dziwną rurę wentylacyjną, wyświetlano niegdyś filmy...


Wspomnienia o dawnym kinie zamieszczono na nieistniejącej już dziś stronie PoznajSosnowiec.pl :
Spacerując ulicą Nowopogońską w Sosnowcu (dzielnica Pogoń) niewiele osób pamięta i wie, że w jednej z tamtejszych kamienic na początku XX wieku rozwijał się nowy rodzaj kultury masowej, którym było kino. Długie zimowe wieczory przyciągały do budynku z niewielką salką i balkonem ludzi, chcących uczestniczyć w dotychczas nielicznym znanej przestrzeni życiowej, odsyłającej do innego świata – niby tego samego, a tak różnego od codzienności; świata, w którym można było zobaczyć się jak w lustrze i zadziwić niezwykłością przekazu.

Tym nowym sposobem artystycznego wyrazu okazała się sztuka filmowa. Nieznana, nieco egzotyczna, wkraczała do miast i zadomowiała się na dobre. Powstanie kina Momus w Sosnowcu było odpowiedzią na potrzeby nowej działalności artystycznej i spełnieniem pragnienia sosnowiczan, którzy z upodobaniem poświęcali swój czas X muzie.

Zaistniałe w latach dwudziestych XX wieku kino Momus największy sukces kasowy odniosło w 1923 roku dzięki filmowi Neapol – śpiewające miasto, a właściwie dzięki znakomitej kreacji doskonałego sosnowieckiego śpiewaka Jana Kiepury. Prawdopodobnie od samego początku było to kino dźwiękowe. Największą popularność zyskało w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to do Polski napłynęła włoska fala filmowa. Wyświetlano wtedy dzieła reżyserów dzisiaj uznawanych za światowej sławy klasyków: Federico Felliniego i Michelangelo Antonioniego.


Kino funkcjonowało do lat 80. XX w.
Ciekawym jest fakt, że w sali kina Momus swoje spektakle wystawiał Teatr Zarębskiej, na którego deskach występował m. in. Konstanty Ćwierk – urodzony w Sosnowcu polski pisarz, poeta, aktor i dziennikarz.

Lokalizacja
Załączniki
Momus w roku 2011.jpg
Momus w roku 2011.jpg (47.29 KiB) Przejrzano 5815 razy
Momus w roku 2011 (1).jpg
Momus w roku 2011 (1).jpg (71.87 KiB) Przejrzano 5815 razy
Momus w roku 2011 (3).jpg
Momus w roku 2011 (3).jpg (66.94 KiB) Przejrzano 5815 razy
Momus w roku 2011 (2).jpg
Momus w roku 2011 (2).jpg (67.71 KiB) Przejrzano 5815 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 14853
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: Karolina Kot » niedziela 19 kwie 2015, 22:48

Pracując w sosnowieckim Hospicjum miałam niewątpliwą przyjemność rozmawiania z pewnym przemiłym, starszym i mocno schorowanym panem, rdzennym mieszkańcem sosnowieckiej dzielnicy Pogoń, który poza doskonałą pamięcią posiadł rzadko spotykany dar ciekawego opowiadania.
W Kinie "Momus" bywał często ze swoją narzeczoną, a potem żoną (która podczas jego opowieści siedziała cały czas za mężem i przytakiwała skinieniem głowy).

O ile nie doszliśmy do konsensusu w kwestii pieca kaflowego (chodziło o to, że mój informator nie był pewien, czy piec sięgał aż do balkonu), o tyle wyjaśniło się wiele innych rzeczy.
Kino znajdowało się na piętrze budynku. Jego założycielem był, według słów mojego rozmówcy, pan Marcinkowski wraz z synem. Właściciel mieszkał w budynku w podwórzu kina.
Na parterze, tak jak ma to miejsce dziś, funkcjonowały sklepy oraz kasa biletowa.
Do budynku wchodziło się na rogu ulic Nowopogońskiej i Floriańskiej, schodami w górę. Na piętrze znajdowała się niewielka poczekalnia (takie miniaturowe foyer), z której prowadziły drzwi na zewnątrz - na balkon (jego resztki są nadal widoczne na fasadzie budynku, a jak się teraz przyglądam, to jedno z okien jest węższe - zapewne były to kiedyś drzwi!), schody w górę, na balkon, a także główne wejście na widownię. Z kształtu budynku można wnioskować, iż poczekalnia była pomieszczeniem o ścianach ustawionych do siebie pod nietypowymi kątami.

Widownia miała być na tyle duża, by pomieścić nawet do 100 osób.
Przy drzwiach znajdował się legendarny piec kaflowy. Przechodząc pod balkonem, mijało się po obu stronach loże (bilety do loży były znacznie droższe).
Na wprost znajdowała się niewielka estrada z ekranem, zasłoniętym stylową, rozsuwana kotarą. Pod nią zlokalizowany był schowek na szczotki, wiadra i szmaty.
Na balkonie, podobnie jak po bokach sali kinowej, mieściły się loże.
Mój informator dokładnie zapamiętał sufit, wyłożony sztukateryjnymi kasetonami o beżowej barwie.

Po skończonym seansie, jak to bywa w kinach, wychodziło się z sali inna drogą - drzwiami obok ekranu. Klatka schodowa sprowadzała w dół, do zielonej bramy.
Mój rozmówca pamiętał doskonale, że po projekcji wszyscy opuszczali kino trzymając się razem, gdyż brama była zazwyczaj obstawiona przez "chłopaków ze Środuli", z którymi młodzi mieszkańcy Pogoni mieli "na pieńku".

Starszy pan narysował mi nawet plan kina na kawałku kartki z zeszytu.
Spróbowałam go nieco czytelniej przerysować i zamieściłam poniżej.
Załączniki
Momus.JPG
Momus.JPG (62.5 KiB) Przejrzano 5812 razy
Momus wiosna 2012.jpg
Momus wiosna 2012.jpg (44.53 KiB) Przejrzano 5812 razy
Momus wiosna 2012 (1).jpg
Momus wiosna 2012 (1).jpg (77.05 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus - plan.jpg
Kino Momus - plan.jpg (47.16 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem.jpg
Kino Momus latem.jpg (106.5 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (1).jpg
Kino Momus latem (1).jpg (102.28 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (2).jpg
Kino Momus latem (2).jpg (145.75 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (4).jpg
Kino Momus latem (4).jpg (75.9 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (3).jpg
Kino Momus latem (3).jpg (105.7 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (6).jpg
Kino Momus latem (6).jpg (114.11 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (5).jpg
Kino Momus latem (5).jpg (103.99 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (8).jpg
Kino Momus latem (8).jpg (79.67 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (7).jpg
Kino Momus latem (7).jpg (98.61 KiB) Przejrzano 5812 razy
Kino Momus latem (9).jpg
Kino Momus latem (9).jpg (123.15 KiB) Przejrzano 5812 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 14853
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: Karolina Kot » niedziela 19 kwie 2015, 22:55

Tak współcześnie wygląda wnętrze kina.
Płytki podłogowe od razu przywołują na myśl sosnowieckiego glazurnika, Korzeńca.
Szkoda, że nie zachowała się sygnatura twórcy tej ceramicznej podłogi.

Wspomnienia z "Momusa" opisałam na Mapie Kultury. Historia jest jak najbardziej prawdziwa, zmieniłam jedynie imiona jej bohaterów.
Załączniki
Momus (1).jpg
Momus (1).jpg (25.59 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus.jpg
Momus.jpg (65.63 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (3).jpg
Momus (3).jpg (25.35 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (2).jpg
Momus (2).jpg (47.03 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (5).jpg
Momus (5).jpg (34.58 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (4).jpg
Momus (4).jpg (27.65 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (7).jpg
Momus (7).jpg (65.52 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (6).jpg
Momus (6).jpg (47.12 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (9).jpg
Momus (9).jpg (48.88 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (8).jpg
Momus (8).jpg (44.15 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus.jpg
Momus.jpg (16.55 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (2).jpg
Momus (2).jpg (35.2 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (1).jpg
Momus (1).jpg (40.92 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (4).jpg
Momus (4).jpg (46.93 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (3).jpg
Momus (3).jpg (41.48 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (6).jpg
Momus (6).jpg (24.84 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (5).jpg
Momus (5).jpg (49.67 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (8).jpg
Momus (8).jpg (52.1 KiB) Przejrzano 5811 razy
Momus (7).jpg
Momus (7).jpg (44.53 KiB) Przejrzano 5811 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 1563
Rejestracja: środa 19 sie 2015, 18:35
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: Eworu » czwartek 03 wrz 2015, 21:43

Taka ciekawostka-numer telefoniczny do kina z książki telefonicznej z 1939 roku
Obrazek
Zapraszam na moje stronki Opuszczone_Zaglebie oraz Kolekcja_breloków

Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek 17 paź 2016, 16:17

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: JoteS » poniedziałek 17 paź 2016, 16:30

...Leonard Marcinkowski spoczywa na cm."Pogońskim"(wSosnowcu) w głównej alejce za kaplicą 15 mb.po prawej stronie
Załączniki
Marcinkowski na www1.jpg
Marcinkowski na www1.jpg (161.53 KiB) Przejrzano 4344 razy

Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek 17 paź 2016, 16:17

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: JoteS » poniedziałek 17 paź 2016, 16:47

...info związane z L.Marcinkowskim z roku 1936
Załączniki
Marcin wwww.jpg
Marcin wwww.jpg (194.96 KiB) Przejrzano 4343 razy

Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek 17 paź 2016, 16:17

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: JoteS » poniedziałek 17 paź 2016, 16:49

...i jeszcze jedna wiadomość o L.Marcinkowskim z roku 1937 (współcześnie było to kino "Muza")
Załączniki
Marcin 2 1937.jpg
Marcin 2 1937.jpg (188.13 KiB) Przejrzano 4343 razy

Posty: 14853
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: Karolina Kot » poniedziałek 17 paź 2016, 19:21

Leonard Marcinkowski...
To pewnie jego inicjały widnieją nad bramą dawnego "Momusa".
Załączniki
Sygnatura nad bramą.jpg
Sygnatura nad bramą.jpg (123.13 KiB) Przejrzano 4335 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 14853
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sosnowiec - Pogoń, dawne kino "Momus"

Postautor: Karolina Kot » środa 02 maja 2018, 10:36

Kino Momus. To była perełka na kulturalnej mapie Sosnowca

To było ponoć jedyne kino w Sosnowcu, w którym można było dostać w głowę butelką po jabolu rzuconą z balkonu. Ale to już później, dużo później... Wcześniej była to perełka na kulturalnej mapie miasta.



Momus. Ilu sosnowiczan pamięta jeszcze tę nazwę i miejsce? Niewielka kamienica na rogu ulic Nowopogońskiej i Floriańskiej wciąż stoi, ale w środku coraz mniej jest śladów przeszłości. Przeszłości, która zaczęła się w latach 20. zeszłego stulecia, gdy Leonard Marcinkowski postanowił w tym miejscu prowadzić kino... O, przepraszamy, teatr świetlny.
O Marcinkowskim wiadomo niewiele. Na pewno był rzutkim i odważnym przedsiębiorcą z Sosnowca. Gdy po latach przeszukiwano schowek przynależny do kina, natrafiono na zeszyt. Ma prawie 100 lat. Okładka zniszczona przez grzyb i wilgoć, strony pożółkłe, pismo wyblakłe. Marcinkowski niebieskim, czarnym i czerwonym tuszem kreślił swoje plany i wyliczenia.


"Palarnia kawy jest w Sosnowcu pożądaną"


Zwracał się do Starostwa Będzińskiego z prośbą o zgodę na otwarcie palarni kawy „zwyczajnej i zbożowej (jęczmiennej)” i uzasadniał: „Palarnia jest w Sosnowcu pożądaną, gdyż w mieście działają tylko dwie palarnie i obie pozostają w rękach żydowskich”.
Trochę się też Marcinkowski z ludźmi wadził i sądził. Notował m.in., że złożył pozew do Sądu Rozjemczego w Sosnowcu w sprawie nieprawnego zajmowania jednego z lokali w jego kamienicy. Pozwany to niejaki Adam Adaś.
Najbardziej interesujący nas zapis znajdujemy jednak pod datą z grudnia 1920 r. Marcinkowski zwrócił się wtedy po raz kolejny do Starostwa Będzińskiego. Przedsiębiorca poinformował wtedy o przejęciu sali kinowej „mieszczącej się w domu moim przy ul. Nowopogońskiej N30”. Okazuje się bowiem, że wcześniej to miejsce dzierżawił, a pewnie i kino założył niejaki Bronisław Kełkuliński (trudno odszyfrować nazwisko).

Wspomniana dzierżawa trwała od 14 sierpnia 1919 roku i pewne jest, że już wtedy teatr świetlny działał pod nazwą Momus.
Marcinkowski w piśmie do starosty zwrócił się z prośbą o wydanie mu pozwolenia na prowadzenie tegoż ośrodka kultury. Przypomniał przy tym o swoim doświadczeniu w tej branży. Od 1909 r. prowadził bowiem kino Paryskie w Częstochowie, a przez ostatnie dwa lata – kino Stella w Zawierciu.
Branża rozrywkowa była Marcinkowskiemu szczególnie bliska. W latach 30. XX w. przejął jeszcze jedno kino w Sosnowcu. Dobrze znane Palace przy ul. Warszawskiej.

Dziennik „Polonia” z 23 lipca 1937 r. pisał o tej sprawie tak: „Właściciele kina Palace. Żydzi bracia Binderowie, licząc się widocznie z obecnymi nastrojami w społeczeństwie, postanowili usunąć się w cień, a na szyld wystawić Polaka i katolika, p. L. Marcinkowskiego, właściciela kina »Momus« na Pogoni”.
Marcinkowski wydzierżawił kino i zmienił nazwę na Patria. Stała się ona po latach dobrze już znaną Muzą. Sosnowiecki przedsiębiorca był już wtedy w kinowej branży postacią dobrze znaną. Zasiadał m.in. w zarządzie Związku Teatrów Świetlnych na Województwa Śląskie i Kieleckie.


Film z Janem Kiepurą bił rekordy


Wróćmy jednak na Pogoń, do Momusa. Skąd taka nazwa? „Słownik języka polskiego” przywołuje definicję: momus, czyli dokuczliwy, nadgorliwy krytyk, szukający dziury w całym. Można również odwołać się do „Słownika wyrazów obcych”. W greckiej tradycji literackiej Momus lub Momos był personifikacją sarkazmu. Dla Marcinkowskiego był natomiast sposobem na zarabianie pieniędzy. Sosnowiczanin nie ograniczał się bowiem tylko do wyświetlania filmów. W kamienicy przy Nowopogońskiej 30 działał również teatr oraz kabaret! Książka telefoniczna z 1939 r. podaje numer do tego przybytku. W sprawie repertuaru trzeba było dzwonić pod numer 6 26 47.

W sali mogło zająć miejsca około 100 osób. Był też balkon oraz loże. Bywało, że kino było za małe dla wszystkich chętnych. Chociażby wtedy, gdy w Momusie wyświetlano film „Neapol – śpiewające miasto”. Niemiecka produkcja z 1930 r. w reżyserii Carmine’a Gallone’a była pierwszym w historii europejskim dźwiękowym filmem muzycznym. To jednak nie ten fakt przesądził o jego sukcesie. Do sali na piętrze waliły tłumy, które chciały podziwiać Jana Kiepurę, znakomitego śpiewaka operowego z Sosnowca, urodzonego na dodatek w domu przy znajdującej się nieopodal Momusa ul. Majowej.

Biletów zabrakło również na historię o załodze „Mary Ann”, bombowca B-17 zwanego „Latającą Fortecą”, sfilmowaną pod tytułem „Mściwy jastrząb”. Sosnowiczanki najmocniej wzdychały wtedy do przystojnego Johna Garfielda, amerykańskiego aktora odtwarzającego rolę strzelca pokładowego Joego Winockiego.
Marcinkowski nie zawsze mógł liczyć na dużą publikę. Zwracał się więc do zarządu miasta, a właściwie informował go, że jest zmuszony podnieść cenę biletów o 50 proc. (cena wejściówki, niestety, się zatarła), „gdyż Pogoń nie może dorównywać popularnością kinom z centrum miasta”. Dla przykładu Marcinowski przytaczał liczby. „W niedzielę zdarzają się projekcje, gdy na sali kinowej siedzi 15-20 osób”.

Tymczasem prowadzenie kina nie jest tanie... Przedsiębiorca wylicza w starym zeszycie:
– obrazy (stawiamy, że chodzi o taśmę filmową): 12,000
– afisze: 1,500
– światła: 400
– pianista: 4,000
– obsługa: 500
– opał: 500


Ostał się neon i balustrada


Z „opałem” też wiąże się ciekawa historia, gdyż wielu sosnowiczan zapamiętało Momusa z powodu kaflowych pieców, które miały się znajdować po obu stronach ekranu. Piece, rzecz jasna, zostały już dawno rozebrane, ale na zapleczu zachował się jeden mały piec z brązowych zdobionych kafli, który zapewne postawił ten sam zdun. Na początku pisaliśmy, że śladów dawnej filmowej historii już niemal nie ma, jednak coś tam się jeszcze na szczęście zachowało. Zajrzeliśmy do Momusa, a drzwi uchylił nam Adam Lipka, który w tym miejscu zarządza dziś przędzalnią zajmującą się przede wszystkim produkcją czapek.


Lipka odkupił kamienicę od potomków Leonarda Marcinkowskiego kilkanaście lat temu. Prawa do tego miejsca zgłaszało wiele osób, a były wśród nich i takie, które mieszkały w Szczecinie. Kino nie działało już wtedy od dobrych 20 lat. Ostatnie seanse odbywały się w Momusie w latach 80. [po publikacji tekstu skontaktowała się z nami osoba, która jest pewna, że było to jednak w latach 70. - przyp.red.]. To już nie było wielkie kino na miarę „Mściwego jastrzębia” czy filmów z udziałem Kiepury. Zdecydowanie częściej można było trafić na radzieckie produkcje klasy B.
Niestety, gdy Adam Lipka otworzył po raz pierwszy drzwi dawnej sali kinowej, nie zobaczył rzędów krzeseł. Po tym, jak kino upadło, działała tu bowiem jeszcze firma zajmująca się szyciem kołder.

Na szczęście wciąż można dostrzec ślady przypominające o kinowej przeszłości tego miejsca. Zachowało się historyczne wejście na rogu ulic Nowopogońskiej i Floriańskiej. Tuż obok, pod numerem 27, znajduje się ręcznie kuta ozdoba bramy z wplecionymi inicjałami „LM” – jasno wskazującymi na Leonarda Marcinkowskiego.
Do dawnej sali kinowej prowadzi wąska klatka schodowa. W części zachowały się stare schody i ozdobna, kolorowa posadzka. Na półpiętrze znajduje się mała wnęka. To właśnie tutaj była kasa. Następnie dochodzimy do korytarza, który przed laty pełnił funkcję poczekalni. Stąd można się dostać schodami na balkon lub wprost do sali kinowej. Widownia wydaje się duża. Znacznie większa niż wspomniane wcześniej 100 osób, które miały wypełnić po brzegi salę Momusa. Dziś to miejsce jest magazynem. Na metalowych półkach leżą niezliczone worki wypełnione tysiącami zimowych, kolorowych czapek. Zachował się kinowy ekran. Oczy cieszy również odmalowany, ale zachowujący oryginalną, bogato zdobioną sztukaterię sufit. Za ekranem znajduje się wąskie pomieszczenie, które w czasie gdy kino zamieniało się w teatr lub kabaret, służyło artystom za przebieralnię.

Zaglądamy również do pomieszczenia, z którego wyświetlano filmy. Tu jest najciekawiej, bo to taki mały składzik osobliwości sprzed blisko 100 lat. Stare drzwi, krzesełko z sali kinowej, zabezpieczenia wielkich rolek filmowych, drewniana konstrukcja, która przed laty podtrzymywała zasłaniającą ekran lub scenę kotarę. Jest też znalezisko chyba najcenniejsze. Stary blaszany neon z napisami „Momus” oraz „kino i teatr”. Mój przewodnik zapewnia, że gdzieś zachowały się również resztki balkonowej balustrady.
Na koniec dochodzimy za ekran, skąd prowadzi na zewnątrz druga klatka schodowa. To tam przed laty – już na dole – chachary z Pogoni czekały na tych ze Środuli (czasami bywało odwrotnie), żeby wyjaśnić sobie, kto tutaj rządzi.


Szynka znaczyła złodziejską drogę


Momus to także sklepy, które działały na parterze kamienicy. Starzy sosnowiczanie wspominają z wielkim sentymentem ten sprzed wojny, prowadzony przez panią Frączkową. Ponoć pachniało tam wielkim światem, a w szczególności wanilią.
Były też sklepy motoryzacyjny oraz spożywczy. Tym ostatnim zarządzał znakomity sosnowiecki hokeista Henryk Pytel. Nie był to jednak łatwy kawałek chleba, a i kradzieże się zdarzały. Raz złodzieje przedostali się do sklepu przez dziurę wykutą w podłodze sali kinowej. Uciekając, znaczyli drogę gubionymi w pośpiechu plastrami szynki.

O historii tego miejsca rozmawialiśmy również z Pawłem Duszą, dyrektorem sosnowieckiego muzeum. Placówka jest zainteresowana opieką nad pamiątkami, które pozostały po Momusie. Może z czasem uda się również oznaczyć dawne kino pamiątkową tablicą, która przypomni o latach świetności z czasów Leonarda Marcinkowskiego. Ten dożył w Sosnowcu późnej starości. Sosnowiecki miłośnik teatrów świetlnych zmarł 9 maja 1964 r. w wieku 84 lat, a spoczywa na cmentarzu parafii św. Tomasza przy ul. Małobądzkiej.

Wojciech Todur
18 marca 2018
Źródło: sosnowiec.wyborcza.pl

Wygląda na to, że autor artykułu zaglądał także na nasze Forum w poszukiwaniu informacji o "Momusie". ;)
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Dawne kina”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość