Jerzmanice Zdrój - wiszące tory

Tutaj umieszczane są ciekawe miejsca i budynki, związane z szeroko pojętym kolejnictwem.

Moderator: Dawid_FSO

Posty: 1924
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Jerzmanice Zdrój - wiszące tory

Postautor: buba » wtorek 22 mar 2016, 20:41

Tory bywaja rozne- waskie, szerokie, uzywane albo zapomniane. Takie ktorymi ciezko wedrowac ze wzgledu na zarastajacy je chaszcz albo z racji na wystepujacych przy nich sokistow. Te tutaj sa jednak wyjatkowe i nigdy wczesniej takich nie spotkalam, poniewaz sa to tory wiszace. Wisza sobie one z powodu rzeki Kaczawy ktora nie wyrobila kiedys na zakrecie i podmyla skarpe. Skarpa sie osunela do rzecznych odmetow a tory sie nie poddaly i dzielnie wisza. To ciekawe miejsce mozna znalezc miedzy dwoma wiaduktami, na tylach budynkow lokalnego poprawczaka. Teren wydaje sie wogole byc fajny na letnie biwaki i kapiele. Dzis dominuje szarosc...

Trzeba by jakos podejsc blizej do podmytych torow a mozna to zrobic tylko wplaw lub wiaduktem. Decyduje sie na drugie rozwiazanie, co nie do konca bylo chyba madrym pomyslem. Ale uswiadamiam sobie to dopiero gdzies w polowie wiaduktu.
Belki sa dosc daleko od siebie, a w szparach miedzy nimi (gdzie bym sie zmiescila bez problemu) widze chlupoczaca Kaczawe. Jedno i drugie nie jest zadnym problemem- nie mam leku wysokosci a wrecz lubie przestrzen pod nogami… tylko ze dzis te belki sa oblodzone i potwornie sliskie… Nogi rozjezdzaja sie na boki. Po co ja durna tu wlazlam? Ale skoro juz jestem w polowie to ide dalej, powolutku, czasem na kucaka trzymajac sie toru. Pod wiaduktem siedzi po szyje w wodzie mors. Mors chwile wczesniej przebiegl ten wiadukt truchtem i jakos sie nie poslizgnal- ale po czlowieku ktory od 10 minut siedzi w lodowatych nurtach mozna sie spokojnie spodziewac jakis zdolnosci nadprzyrodzonych ;)

Zerwany tory prezentuja sie jeszcze ciekawiej z tego brzegu. Przez chwile przebiega mi przez glowe mysl, ze ciekawe czy owe tory bujaja sie tak samo jak linowe kladki nad potokami, ale staram sie wszelkimi sposobami jak najszybciej od siebie ta mysl odpedzic ;)
Moze wroce tam latem- jak ewentualna kapiel w Kaczawie bedzie mniej traumatyczna :P

Wiadukt za ktorym zaczyna sie atrakcja
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

i one same- powiewajace ze skrzypieniem na marcowym wietrze...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wprawdzie nie z takim rozmachem jak na filmiku
https://www.youtube.com/watch?v=2na_RCUpykM

ale te kaczawskie tez robia wrazenie :D

Posty: 14548
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Jerzmanice Zdrój (dolnoslaskie) - wiszące tory

Postautor: Karolina Kot » wtorek 22 mar 2016, 21:02

Rewelacyjne te tory!
Ale ja bym tam za nic w świecie nie wlazła...
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 1924
Rejestracja: czwartek 19 lut 2015, 23:08

Re: Jerzmanice Zdrój (dolnoslaskie) - wiszące tory

Postautor: buba » wtorek 22 mar 2016, 21:08

To i ja nie wlazlam... ale kusilo ;)


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Obiekty kolejowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość