Otmice (opolskie) - pozostałości lotniska

Lotniska i lądowiska, także te opuszczone i zapomniane
Posty: 657
Rejestracja: poniedziałek 23 lut 2015, 00:19
Lokalizacja: Pschow in Preussen

Otmice (opolskie) - pozostałości lotniska

Postautor: Markov » niedziela 22 mar 2015, 23:48

W drugiej połowie lat 30-tych rosnąca w siłę Luftwaffe zaczęła przygotowywać się do ewentualnej akcji zbrojnej na wschodniej granicy Niemiec. Rejon Strzelec Opolskich doskonale nadawał się z racji bliskości granicy oraz dobrej infrastruktury komunikacyjnej do roli bazy operacyjnej lotnictwa operującego przeciw Polsce. Powstała wtedy cała sieć lotnisk na których bazowały jednostki 4 Floty Powietrznej generała Wolframa von Richthofena.
Jednym z lotnisk które powstały w tym czasie było to w Otmicach, powstałe na gruntach hrabiego Strachwitza z Izbicka. Pierwsze samoloty pojawiły się tu w 1938 roku, wówczas jednak było to tylko prymitywne lądowisko bez żadnej prawie infrastruktury. Wkrótce jednak w błyskawicznym tempie postawiono baraki, powstało też prowizoryczne zaplecze techniczne. Sukcesywna rozbudowa trwała jednak całą prawie wojnę, pod koniec 1944 roku w Otmicach funkcjonowała doskonale wyposażona baza lotnicza, z funkcjonującym na jej terenie ośrodkiem szkoleniowym pilotów bombowców nurkujących. Pod koniec wojny na lotnisku znowu pojawiły się jednostki bojowe operujące nad zbliżającym się nieubłaganie frontem. 21 stycznia 1945 roku po ewakuacji bazy infrastrukturę wysadzono w powietrze, zaś baraki mieszkalne podpalono. Pożar nie strawił jednak budynków, skutkiem czego lotnisko zajęła Armia Czerwona, która po uporządkowaniu używała go do 1946 roku. Później, aż do 1950 roku obiekt znajdował się w gestii Urzędu Gminy w Izbicku i Starostwa w Strzelcach Opolskich, wtedy rozebrano resztę baraków, budynków i ocalałych hangarów. Na początku lat 50-tych pojawiła się tu jednostka lotnicza z Radomia, baraki stawiano na nowo... Po 5 latach przekazano lotnisko opolskiemu Aeroklubowi, a po kolejnych 6 latach gospodarzem znowu był Urząd Gminy Izbicko.

Pod koniec lata 1939 roku miała tu stacjonować II.(S)/LG2 wyposażona w 39 dwupłatowych szturmowych Henschli 123 pod dowództwem majora Spielvogela. Chociaż Krzysztof Ralla, mieszkaniec Otmic, będący wówczas dzieckiem wspominał: „Wojna rozpoczęła się ogromnym rykiem silników samolotowych. Po wschodzie słońca startowały ciężko obładowane sztukasy JU 87. Wracały po około godzinie. Dzień był słoneczny z dobrą widocznością. Nie poszliśmy do szkoły. Kobiety szykowały się do wykopków kartofli, były przygnębione, niektóre płakały. My nie mieliśmy jeszcze pojęcia co ta wojna nam przyniesie. (...)”

Z kolei Marek J. Murawski w "'Luftwaffe - działania bojowe" podaje, że w Otmicach w 1939 roku nie było ani Junkersów, ani Henschli. Było za to 51 Messerschmittów Bf 109E z I/JG 76. Szturmowe Henschle 123 majora Spielvogela operowały natomiast z Olesna.


A dzisiaj... ryk lotniczych silników, wojskowe komendy i lotniskową krzątaninę mechaników zastąpił szum wiatru w dzikich chaszczach i zgrzyt poruszanych wiatrem zeschłych konarów, a podczas mojej bytności jeszcze szum zimnego listopadowego deszczu. Tak chyba jest zdecydowanie lepiej :)
Załączniki
DSCF3527.JPG
DSCF3527.JPG (119.69 KiB) Przejrzano 2748 razy
DSCF3528.JPG
DSCF3528.JPG (64.56 KiB) Przejrzano 2748 razy
DSCF3530.JPG
DSCF3530.JPG (64.41 KiB) Przejrzano 2748 razy
DSCF3537.JPG
DSCF3537.JPG (149.41 KiB) Przejrzano 2748 razy
DSCF3540.JPG
DSCF3540.JPG (119.4 KiB) Przejrzano 2748 razy

phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Lotniska”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

 

 

cron