Sławków - Piernikarka

Dział ten poświęcony jest opisom całych miejscowości, także tym opuszczonym i już nieistniejącym
Posty: 12457
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Sławków - Piernikarka

Postautor: szkieletek » poniedziałek 13 lip 2015, 21:27

Piernikarka to najbardziej wysunięty na zachód i zagubiony wśród lasu przysiółek Sławkowa.
Nie prowadzi doń żadna utwardzana droga, nie ma też prądu elektrycznego, kanalizacji i bieżącej wody.
Jeszcze nie tak dawno osada, zawdzięczająca swą nazwę wypiekanym tu niegdyś piernikom, była zamieszkiwana przez zaledwie jedną osobę - znachora i masażystę, pana Włodzimierza Kiwiora.
Niestety, obecnie Piernikarka nie posiada stałych mieszkańców, służy jedynie jako baza wypoczynkowa.
Mimo wszystko ta zagubiona, leśna osada, licząca sobie jedynie kilka domów, jest miejscem tak urokliwym, że warto je odwiedzić na rowerze, konno, lub z trekkingowymi kijkami.

W pobliże można się dostać z sosnowieckiej osady Stare Maczki (dojeżdża tam autobus linii 622), lub od strony Sławkowa, z osadu Burki.
Lokalizacja
Nie polecam wycieczki samochodowej - przy drodze wiodącej do tego miejsca znajduje się bowiem charakterystyczny, okrągły znak drogowy z czerwoną obwódką.
Piernikarce należy się chociaż tyle szacunku.

Pustelnik z Piernikarki
Włodzimierz Kiwior dowiedział się o tragedii z 11 września po tygodniu. - W radiu wyczerpały się baterie - tłumaczy. Jeśli myślicie, że Kiwior mieszka głęboko w bieszczadzkich lasach, mylicie się...

Sześć domów zagubionych w środku lasu. O ich istnieniu wie niewielu - rodziny, ich znajomi i zagubieni rowerzyści. Piernikarki nie ma na turystycznych mapach, bo nie prowadzi do niej żadna droga. Elektrownia nie wysyła do nikogo rachunków, bo tu nie ma prądu. Nikt też nie płaci za wodę, bo za kran starcza studnia. Nie ma też oczywiście linii telefonicznej, kościoła, sklepu, poczty ani policji. Wszystko wygląda jak sto lat temu, gdy zamieszkali tu pierwsi osadnicy. Nazwa tego miejsca pochodzi od domu, w którym wypiekano pierniki. Jednak to było jeszcze w XIX wieku i nie został po nim nawet ślad.

Jak rydze obrodzą, zima jest sroga

W Piernikarce nigdy nie mieszkało więcej niż kilkadziesiąt osób. Teraz tylko jedna w jednej chałupie. Reszta domów stoi pusta. Mówią o nim pustelnik albo znachor.
53-letni Włodzimierz Kiwior przyjmuje mnie na ganku. Drewniana chałupa stoi chyba tylko dzięki temu, że jest obita grubą czarną papą. Wokół wejścia pnie się zielona winorośl. Obok stoją trzy miski - jedna do mycia, druga do płukania, trzecia do golenia. Kiwior proponuje herbatę. - Woda z głębinowej studni, ale trzeba przegotować, bo jakieś cholery bakterie w niej siedzą - mówi.
Dom, w którym teraz mieszka, postawił w 1903 r. jego dziadek, pracownik we dworze hrabiego Popielewskiego.
Tu przyszli na świat jego rodzice i on. W środku są dwie izby. Drewniany sufit sprawia solidne wrażenie, ale jest tak nisko, że wydaje się, że zaraz spadnie na głowę. Pod ścianami stoją łóżka, na środku stolik, na nim nadpalona biała świeczka.
Za kuchnię służy przedpokój, w którego rogu stoi stary piec. Pan Włodzimierz od dawna w nim nie pali, służy mu jako mebel. Wodę gotuje na kuchence gazowej. - To jedyny luksus, jaki tu mam - uśmiecha się szeroko.

W Piernikarce mieszkał do ósmego roku życia. Potem, gdy ojciec dostał pracę w cementowni w Szczakowej, dom stał pusty. - Z dzieciństwa najlepiej pamiętam zimy. Wie pan, tu jak rydze obrodzą, zima jest zawsze sroga. Śniegi czasami były takie, że i po pas. Do szkoły miałem pięć kilometrów w jedną stronę. Wracałem, jak już było ciemno. Lekcje odrabiałem przy lampie naftowej - wspomina.
Teraz pan Włodzimierz woli używać świeczek. - Nafta droga, a pali się szybko. Świeczki są dużo tańsze. Zapalę sobie pięć naraz i zapominam, że nie mam prądu - mówi.
Kiwior wrócił do Piernikarki na stałe osiem lat temu. Utrzymuje się z górniczej emerytury. - Rozeszliśmy się z żoną, a przecież mieszkać gdzieś trzeba. Pomyślałem, czemu nie w Piernikarce? Spokój, cisza, czyste powietrze. Czego mi więcej potrzeba - rozkłada ręce.
Zamieszkał w środku lasu. - Na początku to nawet ptaki tu nie zaglądały. Było cicho jak na cmentarzu. Zacząłem rzucać resztki chleba na dach, wieszać słoninę dla sikorek i w końcu zrobiło się gwarno - dodaje.
Teraz nieproszonych gości ma aż nadto. W zimie wokół domu na śniegu widać ślady dzików, saren, zajęcy. Cały rok po przydomowych zakamarkach buszuje kuna.

Jakby co, maczetą łeb utnę

Kiwiorowi nie doskwiera samotność. Źle czuje się tylko w listopadzie. - Dzień wtedy taki krótki, wokół szaro - aż krzywi się na wspomnienie.
Od ośmiu lat jego jedynym obowiązkiem jest rąbanie drzewa. - Jestem w tym mistrzem - uśmiecha się szeroko. - W zimie spalam i siedem wiaderek dziennie. Dobrze, że las taki duży.
Pan Włodzimierz je wyłącznie wysokokaloryczne potrawy. Na śniadanie zjadł cztery jajka, na każdą połówkę położył grubą kostkę masła. - Unikam pieczywa i potraw mącznych. Jak mam ochotę na coś naprawdę dobrego, robię potrawkę z grzybów i ryżu. To moje popisowe danie - podkreśla.
Kiwior twierdzi, że czuje się w Piernikarce bezpiecznie. - Mam maczetę. Jakby co, to łeb utnę. Raz dwoma samochodami przyjechały tu draby. Zaczęli pić, hałasować. Wyskoczyłem na drogę, krzyknąłem i uciekli - mówi.
Chodzi spać i wstaje, o której chce. Wieczorami czyta Pismo Święte. Ma małe radio na baterie, ale słucha go rzadko.

O terrorystycznym ataku na Amerykę z 11 września dowiedział się po tygodniu. - W radiu wyczerpały się baterie, do sklepu nie jeździłem, bo mi nie było trzeba. Gdy wreszcie pojechałem do miasta, dowiedziałem się, że wydarzyła się taka tragedia. Ja tu żyję w innym świecie - przyznaje.

Czasami ktoś postawi wódkę

Pan Włodzimierz ma pasję - zajmuje się masażem leczniczym. Przed dwoma laty do płotu przybił starą deskę, na której przymocował szyld: "Masaże, akupresura". - Żeby znajomi znajomych wiedzieli, jak do mnie trafić - tłumaczy.
Gdy pracował w wytwórni makaronów, rozbolał go kręgosłup. Stróż, który pilnował zakładu, zaproponował mu masaż. Po kilku zabiegach poczuł się jak nowo narodzony. Wtedy postanowił, że sam będzie leczył. W księgarni za 300 tys. starych złotych kupił książkę doktor Jadwigi Górnickiej "Apteka natury - ziołolecznictwo, akupresura, masaż shiatsu". Pojechał w góry i w miesiąc opanował teorię. Masaż trenował na znajomych. - Robili mnie w konia. Wymyślali choroby. Mówili, że ich boli, a nie bolało - wspomina.
Kolega na tokarce wytoczył mu z twardego dębowego drewna przyrządy do masażu. Szpikulec zakrzywiony niczym pazur krogulca służy do podrażnienia receptorów, dwie pałeczki - do masowania.

Pierwszym sukcesem Kiwiora było wyleczenie pani Teresy z Jaworzna. - Masowałem ją sześć tygodni. Miała chore nerki. Gdy po wszystkim poszła do lekarza, ten nie mógł się nadziwić, że pozbyła się choroby - wspomina. - Leczę głównie znajomych i kolegów znajomych. Tak dla satysfakcji. Czasem ktoś postawi wódkę, przyniesie coś na grilla. Ot tak, po ludzku. Trzeba sobie pomagać - podkreśla.

Pięć kilometrów żółtym szlakiem

Na koniec zagadka: gdzie leży Piernikarka? W Bieszczadach? Nie! Gdzieś na Mazurach? Też pudło. Dużo bliżej. Każdy bez trudu dotrze tam w sobotnie popołudnie. W centrum Sosnowca wystarczy wsiąść w autobus 622 i pojechać w kierunku Maczek Starych. Dalej trzeba iść pieszo, pięć kilometrów żółtym szlakiem. Można też trafić do Piernikarki od strony Sławkowa, a właściwie od Burek, gdzie dojeżdża minibus linii 949. Stamtąd jest jeszcze bliżej. To tylko niecałe dwa kilometry.


Artykuł autorstwa pana Wojciecha Todura został opublikowany w czerwcu 2003 roku.
Źródło: gazeta.pl

A oto moje zdjęcia z 2011 i 2013 roku:
Załączniki
Droga do Piernikarki.jpg
Droga do Piernikarki.jpg (122.82 KiB) Przejrzano 4250 razy
Wsi spokojna, wsi wesoła.jpg
Wsi spokojna, wsi wesoła.jpg (78.41 KiB) Przejrzano 4250 razy
Opustoszałe domy (3).jpg
Opustoszałe domy (3).jpg (69.83 KiB) Przejrzano 4250 razy
Opustoszałe domy (2).jpg
Opustoszałe domy (2).jpg (67.79 KiB) Przejrzano 4250 razy
Opustoszałe domy (1).jpg
Opustoszałe domy (1).jpg (50.42 KiB) Przejrzano 4250 razy
Opustoszałe domy.jpg
Opustoszałe domy.jpg (67.58 KiB) Przejrzano 4250 razy
Jedyny nadal zamieszkały dom..jpg
Jedyny nadal zamieszkały dom..jpg (69.76 KiB) Przejrzano 4250 razy
Drzwi.jpg
Drzwi.jpg (230.23 KiB) Przejrzano 4250 razy
Reklama dźwignią handlu.jpg
Reklama dźwignią handlu.jpg (67.32 KiB) Przejrzano 4250 razy
Robi się groźnie!.jpg
Robi się groźnie!.jpg (57.42 KiB) Przejrzano 4250 razy
Studnia.jpg
Studnia.jpg (46.4 KiB) Przejrzano 4250 razy
Stodoła.jpg
Stodoła.jpg (71.38 KiB) Przejrzano 4250 razy
Żuraw.jpg
Żuraw.jpg (82.51 KiB) Przejrzano 4250 razy
Wygódka.jpg
Wygódka.jpg (88.41 KiB) Przejrzano 4250 razy
Piernikarka w grudniu 2013.jpg
Piernikarka w grudniu 2013.jpg (96.79 KiB) Przejrzano 4250 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 12457
Rejestracja: niedziela 08 lut 2015, 20:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: szkieletek » poniedziałek 13 lip 2015, 21:42

Tak wyglądała Piernikarka w czerwcu 2015 roku:
Załączniki
Piernikarka 2015 (1).JPG
Piernikarka 2015 (1).JPG (104.59 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (3).JPG
Piernikarka 2015 (3).JPG (106.16 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (2).JPG
Piernikarka 2015 (2).JPG (103.11 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (4).JPG
Piernikarka 2015 (4).JPG (115.7 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (5).JPG
Piernikarka 2015 (5).JPG (102.89 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (6).JPG
Piernikarka 2015 (6).JPG (123.77 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (7).JPG
Piernikarka 2015 (7).JPG (78.06 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (8).JPG
Piernikarka 2015 (8).JPG (98.61 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (9).JPG
Piernikarka 2015 (9).JPG (112.29 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (10).JPG
Piernikarka 2015 (10).JPG (115.99 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (11).JPG
Piernikarka 2015 (11).JPG (71.72 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (12).JPG
Piernikarka 2015 (12).JPG (107.11 KiB) Przejrzano 4247 razy
Piernikarka 2015 (13).JPG
Piernikarka 2015 (13).JPG (117.14 KiB) Przejrzano 4247 razy
"Wszystko, co dzisiaj było dla nas pamiątką, jutro może być zasypane pyłem zapomnienia. Obowiązkiem żyjących jest zebrać te ułomki i okruchy najdroższych pamiątek przeszłości i w pamięci przyszłych pokoleń zapisać."

Posty: 727
Rejestracja: piątek 07 sie 2015, 00:38
Lokalizacja: Będzin

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Dawid_FSO » piątek 07 sie 2015, 00:40

Kilka ujęć z 2014 roku

01.JPG
Piernikarka 2014
01.JPG (166.19 KiB) Przejrzano 4170 razy

12.JPG
Piernikarka 2014
12.JPG (89.84 KiB) Przejrzano 4170 razy

14.JPG
Piernikarka 2014
14.JPG (88.72 KiB) Przejrzano 4170 razy

27.JPG
Piernikarka 2014
27.JPG (89.25 KiB) Przejrzano 4170 razy
Zakaz wykorzystywania zdjęć bez zgody autora
Moja strona na FB dotycząca Kolei Piaskowych: https://www.facebook.com/kolejpiaskowa

Posty: 727
Rejestracja: piątek 07 sie 2015, 00:38
Lokalizacja: Będzin

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Dawid_FSO » piątek 07 sie 2015, 14:27

Oraz 3 takie fotografie udało się odnaleźć w opuszczonym domku:
Załączniki
42.JPG
42.JPG (210.31 KiB) Przejrzano 4169 razy
43.JPG
43.JPG (161.17 KiB) Przejrzano 4169 razy
44.JPG
44.JPG (118.85 KiB) Przejrzano 4169 razy
Zakaz wykorzystywania zdjęć bez zgody autora
Moja strona na FB dotycząca Kolei Piaskowych: https://www.facebook.com/kolejpiaskowa

Posty: 1389
Rejestracja: środa 19 sie 2015, 18:35
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Eworu » środa 06 lip 2016, 19:40

Na początek kilka obrazków Piernikarki
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Zapraszam na moje stronki Opuszczone_Zaglebie oraz Kolekcja_breloków

Posty: 1389
Rejestracja: środa 19 sie 2015, 18:35
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Eworu » środa 06 lip 2016, 19:49

A teraz najbardziej interesujący mnie budynek :). Może wydzielić mu osobny temat wśród chałup?
Generalnie środek jest wymieciony prawie ze wszystkiego. Zostały puste meble, łóżko, trochę słoików, butelek, ubrań roboczych, krzyże na ścianach. Mimo to nadal jest to bardzo przyjemne i zadbane miejsce. Dom będzie stał dłuuuuugie lata.
Jego data budowy to 1903. Właz na strych jest zablokowany, będąc sam odpuściłem siłowanie.
Tak wyglądał zanim obrósł chwastami
Obrazek
A tak obecnie-winogrona stworzyły swoisty daszek nad wejściem ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
A w schowku narty
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Do przyszłych eksploratorów-proszę zamykać po sobie drzwi, to niegrzecznie zostawiać otwarte :P
Zapraszam na moje stronki Opuszczone_Zaglebie oraz Kolekcja_breloków

Posty: 727
Rejestracja: piątek 07 sie 2015, 00:38
Lokalizacja: Będzin

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Dawid_FSO » środa 04 sty 2017, 20:16

Kilka ujęć Piernikarki w nocy:
02.JPG
02.JPG (101.91 KiB) Przejrzano 2297 razy

03.JPG
03.JPG (108.59 KiB) Przejrzano 2297 razy

04.JPG
04.JPG (102.31 KiB) Przejrzano 2297 razy
Zakaz wykorzystywania zdjęć bez zgody autora
Moja strona na FB dotycząca Kolei Piaskowych: https://www.facebook.com/kolejpiaskowa

Posty: 727
Rejestracja: piątek 07 sie 2015, 00:38
Lokalizacja: Będzin

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Dawid_FSO » poniedziałek 15 maja 2017, 15:19

06.05.2017r:
01.JPG
01.JPG (142.83 KiB) Przejrzano 1664 razy

05.JPG
05.JPG (122.51 KiB) Przejrzano 1664 razy

04.JPG
04.JPG (142.06 KiB) Przejrzano 1664 razy

10.JPG
10.JPG (102.84 KiB) Przejrzano 1664 razy

12.JPG
12.JPG (116.25 KiB) Przejrzano 1664 razy

14.JPG
14.JPG (128.35 KiB) Przejrzano 1664 razy

24.JPG
24.JPG (126.37 KiB) Przejrzano 1664 razy
Zakaz wykorzystywania zdjęć bez zgody autora
Moja strona na FB dotycząca Kolei Piaskowych: https://www.facebook.com/kolejpiaskowa

Posty: 727
Rejestracja: piątek 07 sie 2015, 00:38
Lokalizacja: Będzin

Re: Sławków - Piernikarka

Postautor: Dawid_FSO » niedziela 02 lip 2017, 09:35

Takie drobne porównanie :
page01.jpg
page01.jpg (147.19 KiB) Przejrzano 1226 razy

page02.jpg
page02.jpg (166.49 KiB) Przejrzano 1226 razy
Zakaz wykorzystywania zdjęć bez zgody autora
Moja strona na FB dotycząca Kolei Piaskowych: https://www.facebook.com/kolejpiaskowa


phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Ciekawe miejscowości i ich historia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

 

 

cron