Strona 37 z 37

Re: Brylanty z Gdowa i .... piłka nożna

: czwartek 02 lis 2017, 13:13
autor: Markot Roman
I tym razem zabrakło szczęścia Gdovii Gdów, w jedenastej kolejce jesieni wróciła z Sułkowic z zerowym kontem, przegrała z Gościbią 2:1 (1:1). Kolejne punkty uciekły bezpowrotnie, niektórzy przyczynę porażki zrzucają na karb godziny rozegranego w sobotę przed południem meczu. Fakt że pora nie najodpowiedniejsza gdyż kilku piłkarzy pracuje w tym czasie, albo doszkala się zawodowo. Z takich powodów nie zagrali w Gdovii: Onderka, Starowicz i Wołek, zastąpili ich doświadczony Pałka i dwóch juniorów: Kamil Kaleta i Jacek Stasiak. Piłkarze z Sułkowic zajmują czołową lokatę w tabeli i od zawsze byli trudnym przeciwnikiem. Przebieg meczu w zasadzie wyrównany, na początku gdowianie zmarnowali dwie dobre okazje a w 15 min. prowadzenie po ładnej akcji zdobyli jednak gospodarze. Goście wyrównali w 30 min. w zamieszaniu podbramkowym i celnym uderzeniu Staśki. Druga połowa podobna jednak 3 punkty zainkasowali sułkowiczanie, w 82 min. wyróżniający się w miejscowej ekipie Klimas w zamieszaniu podbramkowym celnie trafił do bramki na 2:1. Na 10 rozegranych spotkań Gdovia nie wygrała ani razu, solidarnie po 5 razy zeszła z boiska pokonana i zremisowała. System punktacji preferuje zwycięstwa a skoro ich nie ma, pozostaje okupować ostatnie miejsce w tabeli.

Re: Brylanty z Gdowa i .... piłka nożna

: poniedziałek 06 lis 2017, 13:05
autor: Markot Roman
Mimo wszystko realne szanse na utrzymanie w okręgówce wciąż istnieją, trzeba tylko zacząć zbierać punkty i przełamać złą passę outsidera. Ostatnie dwa mecze jesieni Gdovia gra u siebie, a w razie zwycięstw znacznie poprawi całkiem niekomfortową sytuację. Ze Staniątek przywiozła jeden punkt, remisując 0:0 z wyżej notowaną ekipą Czarnych. Widać to było przez całe 90 minut, gospodarze posiadali przewagę ale wyraźnie nie mieli szczęścia. Albo zawodzili w celnym strzelaniu, albo na ich drodze stawał gdowski bramkarz Woźniak. Trzeba go pochwalić za postawę, to jego mecz, zawsze stał tam gdzie powinien, z dużym poświęceniem wyłapywał lub parował wszystkie piłki kierowane w jego stronę. Śliskie i mokre boisko, miejscami wręcz błotniste nie ułatwiało gry zawodnikom. Znacznie lepiej radzili sobie miejscowi, nieustannie atakowali zaczepnymi ale nieskutecznymi akcjami. Natomiast gdowianie szczęśliwie bronili się, rzadko kontratakowali, w pierwszej połowie oddali zaledwie jeden strzał na bramkę Czarnych.

Re: Brylanty z Gdowa i .... piłka nożna

: poniedziałek 06 lis 2017, 14:23
autor: Markot Roman
Druga połowa meczu identyczna jak pierwsza, gdowski golkiper nadal podtrzymywał dobrą passę i do końca nie dał się zaskoczyć. Coraz krótsza ławka rezerwowych Gdovii nie napawa optymizmem. Efektem tego był przymusowy występ dotychczasowego napastnika Wołka na prawej obronie. Trzeba przyznać że udany, ambitnie walczył przez cały mecz, poprawnie zagrali też: Onderka, K. Kasprzyk i Gawlik. W końcówce nasi nie wykorzystali dobrej okazji, Noga poszedł kontratakiem prawym skrzydłem ale źle podał piłkę, podobnie grał cały mecz. Faulowany często irytował się i na widowni jeden z miejscowych smakoszów piwa, w przypływie chwilowej świadomości tak podsumował Jakuba - „graj a nie narzekaj, jesteś cienki jak Bolek”. W ostatnich minutach spotkania gospodarze groźnie naciskali ale gdowianom udało się zachować czyste konto. Jedynie nerwy trenera Jałochy ucierpiały nieco nadszarpnięte....

Re: Brylanty z Gdowa i .... piłka nożna

: poniedziałek 13 lis 2017, 13:58
autor: Markot Roman
W 13-tej kolejce gdowianie potwierdzili mistrzostwo nierozstrzygania spotkań, w meczu z Zielonką Wrząsowice wynikiem 1:1 (1:1) dopisali siódmy remis i nadal są bez zwycięstwa w tym sezonie. Na boisko wychodzą jakby bez wiary w sukces, z nisko opuszczonymi głowami i wzrokiem wbitym w murawę, a garstka wiernych kibiców wciąż z ufnością wypatruje łaskawości odwrócenia karty. Tym razem rywala z Wrząsowic można było ograć ale gdowianie w tym meczu praktycznie wyprowadzili tylko dwie groźne kontry. Jedną z nich wykorzystał Gawlik, już w 4 min. po centrze Wołka celnie uderzył i dał prowadzenie. Jednak inicjatywę szybko przejęli goście i w 27 min. wyrównali na 1:1. Potem przez cały mecz gra toczyła się w zasadzie na połowie gdowian, ale strzelcy gości na szczęście zawodzili. W końcówce obie strony zmarnowały świetne okazje, u gdowian Jakub Noga po kontrataku spudłował z bliskiej odległości. Podobnie zrobił grający trener Zielonek i to spotkanie zakończyło się nikogo nie satysfakcjonującym podziałem punktów. Do pełnego finału jesiennej rundy pozostał zaległy pojedynek z Rabą. Dotychczas piłkarze z Dobczyc lokują się w środowej strefie tabeli, jednak nieprzewidywalny jest końcowy wynik lokalnej wojny piłkarskiej.