Gmina Wolbrom - domek kolejowy "Drzwi do natury"

Moderator: Eworu

Posty: 1563
Rejestracja: środa 19 sie 2015, 18:35
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Gmina Wolbrom - domek kolejowy "Drzwi do natury"

Postautor: Eworu » środa 03 paź 2018, 22:26

Wraz z budową kolei Iwanogrodzko-Dęblińskiej niezbędna stała się odpowiednia infrastruktura. W celu utrzymania szlaku w należytym stanie, szczególnie w mało zaludnionych terenach , wzdłuż szlaku wybudowano szereg niewielkich domków dla kolejarzy. Prezentowany dziś budynek jest właśnie jednym z tego rodzaju budynków. Niewygoda związana z mieszkaniem poza głównymi skupiskami ludzi oraz przy torach miało rekompensować intratne warunki najmu i wysoki jak na tamten okres standard domu ( murowany domek w XIX wieku to było coś!).
Z biegiem czasu i rozwojem poziomu życia mieszkanie w takich domkach stawało się coraz mniej prestiżowe. Wraz z upadkiem statusu kolei, przebudową torowisk które mocno "obniżyły" pozycję budynku w stosunku do terenu domki powoli popadały w zapomnienie i były sukcesywnie wyburzane. Z kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset, domków do dziś zachowało się jedynie kilka.
Prezentowany dziś budynek przetrwał przez swoją poniekąd niezbyt kolorową historię.

Obecna pora roku (jesień) nadaje domkowi niesamowity klimat. Zasadzone wokół drzewa zmieniają kolor liści, a oplatające go pnącza aronii mienią się ferią barw. Aby wejść do środka musimy przejść przez zasłonę z pnączy. Wnętrze składa się z trzech pomieszczeń - drewnianego i pustego przedsionka, kuchni i sypialni. Wszystkie izby są dość ubogie. Sypialnia skrywa jedynie szafę i łóżko - oba pełne ubrań. To co jest ciekawe w pomieszczeniu to dokumenty na parapecie - wśród nich znajdziemy pisma komornicze, dokumenty PKP, zdjęcia rodzinne, listy osobiste i wiele innych. Oczywiście w pomieszczeniu nie obyło się bez świętego obrazu. Kuchnia została swego czasu spalona. W środku stoi kolejne łóżko, stół i komoda z lekami, krzyżami, figurkami i zastawą stołową. I to wszystko. Powoli pnącza wdzierają się do środka budynku, ale sam budynek jest nadal w dobrym stanie.

Domek został wybudowany w okolicach 1886 roku. Po II wojnie światowej (albo wcześniej) zamieszkała go rodzina kolejarza Bolesława. Posiadał on dwóch synów - Antoniego i Michała. Michał zmarł dość młodo, w wieku 26 lat. Nie wiadomo co stało się z ojcem, lecz w latach 80-tych Antoni mieszkał w domku sam z matką. Nie układało mu się zbyt dobrze w życiu - z zawodu był malarzem, miał trudności ze znalezieniem pracy. Prawdopodobnie przeszedł również przez nieudane małżeństwo - jego syn wraz z matką nie mieszkali z nim i nie utrzymywali regularnego kontaktu. W okolicach lat 90-tych zmarła jego matka i pozostał sam w domku. Wkrótce popadł w długi i nie opłacał nieruchomości aż do lat 2000. Dalej historia się urywa, nie wiadomo jakie są dalsze losy Antoniego.

Imiona bohaterów zostały zmienione na potrzeby tekstu, sama historia jest autentyczna.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Zapraszam na moje stronki Opuszczone_Zaglebie oraz Kolekcja_breloków

phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Małopolskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

 

 

cron