Strona 1 z 1

Będzin - dawny Dom Wójta

: czwartek 18 cze 2015, 22:27
autor: Karolina Kot
W Będzinie, na rogu ulicy Czeladzkiej oraz Placu Kazimierza Wielkiego, przy dawnym rynku, znajduje się XIX- wieczna kamienica, długie lata pozostająca w stanie ruiny.
Zabytek ten wzniesiono w 1889 roku, w miejscu jeszcze starszego budynku, pochodzącego z XIV wieku, zwanego Domem Wójta.

Prawdopodobnie właśnie tutaj urzędował pierwszy będziński wójt, wzmiankowany zresztą w przywileju z 1358 roku. Zwał się dość egzotycznie: Hinko Ethiopus. Był on historyczną postacią, o której bardzo niewiele wiemy.
Pozostał jednak po nim namacalny dowód, niszczejący w ścianie zabytkowej kamienicy - domniemany, kamienny znak wójtowski, czyli tzw. gmerk. Przedstawia on on piastowskiego orła o rozpostartych skrzydłach oraz znajdującą się powyżej niego literę "H" - inicjał imienia Ethiopusa.

Lokalizacja
Zdjęcia pochodzą z 2005 roku.

Re: Będzin - dawny Dom Wójta

: środa 05 sie 2015, 21:38
autor: Karolina Kot
Tak to wszystko wygląda (czyli nie jest dobrze) w 2015 roku:

Re: Będzin - dawny Dom Wójta

: środa 24 sie 2016, 21:28
autor: Karolina Kot
Sierpień 2016: budynek dalej w remoncie, ale zamontowano nowe okna na parterze.
Coś drgnęło.

Re: Będzin - dawny Dom Wójta

: wtorek 06 lis 2018, 18:54
autor: cezar borgia
Artykuł na temat domu wójta i gmerku :)

:arrow: https://klubzaglebiowski.wordpress.com/ ... dpowiedzi/

Gmerk Hinko Ethiopusa czyli pytanie bez odpowiedzi

Kiedy wracam do sprawy będzińskiego gmerku, szukam na półce książek znanego, regionalnego historyka – Jarosława Krajniewskiego, który przez wiele lat zajmował się dziejami Będzina i jego mieszkańców. I za każdym razem dochodzę do tego samego wniosku, iż o ile na temat tzw. domu wójtowskiego można przytoczyć kilka nie budzących wątpliwości faktów, to w przypadku gmerku sytuacja jest nader skomplikowana.

Chodzi oczywiście o budynek znajdujący się przy obecnym Placu Kazimierza Wielkiego i ul. Czeladzkiej w Będzinie. Plac przez kilka wieków pełnił funkcję rynku i był przysłowiowym sercem niewielkiego miasteczka, którego granice wyznaczał kamienny mur, chroniący je niegdyś przed intruzami.

Przywoływana w książce pt. „Na tropach legendy” autorstwa wspomnianego J. Krajniewskiego lustracja starostwa będzińskiego (z drugiej połowy XVIII w.) wspomina o budynku określanym jako „wójtostwo czyli austerya”. W tym czasie mówiono o nim także jako „dom wjezdny”. Był to wówczas obiekt kryty gontem z „sienią, izbą z piecem i kominem, komorą, dwiema izdebkami oraz stajnią”. Na planie Będzina, pochodzącym z 1823 r., tzw. dom wójtowski opisany jest jako „dom urzędowy”. Prawdopodobnie początkowo drewniany, w XIX w. stał się murowaną budowlą. W górnej części budynku, znajduje się napis: D. W. R.1889. Czy w średniowieczu, na miejscu obecnego budynku, znajdowała się siedziba pierwszego wójta Będzina ? Niewykluczone.

Obecnie znajduje się on w rękach prywatnych i przechodzi remont. Na marginesie warto dodać, iż w pobliżu tzw. domu wójtowskiego znajdował się ratusz. Został wybudowany najprawdopodobniej w XV w. i przetrwał do początku wieku XIX.

W latach 50. XX w. w ścianę tzw. domu wójtowskiego wmurowano gmerk oraz tablicę upamiętniającą pierwszego wójta miasta Będzina – Hinko Ethiopusa. Moment na to był odpowiedni, ponieważ w 1958 r. mijało 600 lat od lokacji Będzina jako miasta na prawie magdeburskim. Niestety nie wiemy kim był Hinko, skąd pochodził, jakimi pobudkami się kierował obejmując funkcję wójta i dlaczego w krótkim czasie z niej zrezygnował. Już w 1364 r. Mikołaj zwany Garbar sprzedał będzińskie wójtostwo Janowi (Hinkowi) Cewlegiowi. To co wiemy na pewno to, fakt, iż akt lokacyjny z 1358 kończył, a nie rozpoczynał proces tworzenia się miasta. Zainteresowanych tą tematyką zapraszam do lektury mojego artykułu pt. „Ryzykowne tezy czyli ważne znaki zapytania”.

A co z gmerkiem ? Materiałem jaki użyto do jego stworzenia był piaskowiec. Znajduje się na nim, w okręgu, wizerunek orła nad którym widnieje litera „H”, którą wiąże się z imieniem pierwszego wójta Będzina. Oprócz niej jest tam także element w formie ozdobnika, który niektórzy interpretują jako literę „V” odnoszącą się do niemieckiego słowa „Vogt” czyli wójt. Do odkrycia gmerku rościli sobie prawo: będziński regionalista – Lucjan Balcerowski oraz były dyrektor Muzeum Zagłębia w Będzinie – Włodzimierz Błaszczyk. Spór ten jednak nie został rozstrzygnięty.

I to zasadniczo tyle. Nie mamy pewności, że wspomniany gmerk pochodzi z okresu średniowiecza i niegdyś należał do Hinko Ethiopusa. Brak na to jednoznacznego potwierdzenia. Być może coś w tej materii zmieniłyby badania zabytku. Nie zaszkodziłaby też mu z pewnością renowacja. Być może kolejne kwerendy pozwolą także na lepsze poznanie historii tzw. domu wójtowskiego. Gmerk, podobnie jak budynek, na którym się znajduje zostały umieszczone w rejestrze zabytków i są tym samym prawnie chronione.

W tym roku mija 660 lat od lokacji Będzina na prawie magdeburskim. To dobry moment aby zastanowić się nie tylko nad przeszłością miasta ale także jego przyszłością. Zwłaszcza ocalałych do naszych czasów zabytków i ich miejscu oraz funkcji w lokalnej przestrzeni.