Strona 1 z 1

Okolice Olkusza - desant niemieckich spadochroniarzy

: czwartek 27 gru 2018, 18:47
autor: RUBEX
Kilka lat temu, szperając w wycinkach gazet natknąłem się na wzmiankę zatytułowaną "niemieccy spadochroniarze w Olkuszu" Z jej treści wynikało że 20 marca 1945 roku w trzech punktach: Witeradów, Czarny Las i okolice Klucz (przybliżona lokalizacja na pierwszym rysunku) wylądowało na spadochronach niemieckie wojsko. Jest to o tyle ciekawe, że Niemców z Olkusza wyparto 20 stycznia 1945, a więc dokładnie dwa miesiące wcześniej. W marcu linia frontu wschodniego opierała się już o Odrę! Ze szczątkowych informacji wynika, że spadochroniarze zostali wyłapani po starciu z MO i lokalnymi oddziałami. Od razu nasuwa się pytanie co było ich celem? Czy papiernia w Kluczach była aż tak ważnym strategicznie celem? Teorii na temat tego mało znanego faktu jest wiele, dlatego proszę osoby dysponujące wszelkimi informacjami o podzielenie się wiedzą ;) .
Groby dwóch mężczyzn poległych w walce z desantem znajdują się na honorowych miejscach Olkuskiego cmentarza wojskowego- ich zdjęcia zamieszczam pod mapą poglądową.

Re: Okolice Olkusza- desant niemieckich spadochroniarzy

: czwartek 27 gru 2018, 18:59
autor: Eworu
Podobna historia jest opisana w Pile
http://www.forum.dawna.pila.pl/viewtopic.php?f=2&t=275

Tam upatrują się w desancie próby wysadzenia ważnych linii kolejowych-zaopatrzeniowych. Teoretycznie mogło chodzić o wysadzenie linii Wolbrom-Olkusz. Tylko czy to była w 1945 na tyle ważna linia? I czy nie było sensowniejsze wykonanie tego nieopodal w tunelu?

Re: Okolice Olkusza - desant niemieckich spadochroniarzy

: piątek 28 gru 2018, 16:21
autor: kusmanek
Temat jest elektryzujący :)
Papiernia podczas wojny była nastawiona na produkcję nitrocelulozy - silnego materiału wybuchowego. Być może była ona celem tego desantu. Strata takiego zakładu mogła w jakiś sposób opóźnić Armii Czerwonej marsz na Berlin.

Re: Okolice Olkusza - desant niemieckich spadochroniarzy

: sobota 29 gru 2018, 08:34
autor: tom1977
Jestem sceptycznie nastawiony do tych rewelacji 8-)

Mamy 20 marca 1945 III Rzesza chyli się ku upadkowi , nie ma paliwa dla czołgów samolotów każdy żołnierz na froncie jest na wagę złota ,a tu znajduje się paliwo dla kilku /kilkunastu JU-52 na bardzo ryzykowny lot przy pełnym panowaniu lotnictwa radzieckiego w powietrzu daleko poza linie frontu wysyła się spadochroniarzy aby zaatakowali jakiś mało znaczący cel który nie ma wpływu na przebieg walk ? Atak np: na mosty na Odrze lub Wiśle mógł zahamować postęp Rosjan ale nie na mało znaczącą linie kolejową (którą można odbudować w kilka godzin ) ,mała fabryka materiałowy wybuchowych (o ile była w stanie coś produkować po przejściu frontu) również nie wpłynęła by na postęp wojsk radzieckich.

Podejrzewam że odziały MO starły się z szabrującymi "bratnimi" oddziałam radzieckimi (tyłowymi) i coś po prostu trzeba było ludziom powiedzieć i na pomniku napisać (prawdy nie można było -wiadomo).